Avatar Wiki
Advertisement
Avatar Wiki

Avatar: Tsu'tey's Path (brak polskiego tytułu) – sześcioczęściowy komiks wydany przez Dark Horse Comics, którego fabuła skupia się na Tsu'tey'u i jest opowiedziana z jego perspektywy. Historia toczy się podczas wydarzeń z filmu Avatar, ukazując sceny zarówno znane z filmu, jak i wątki nieopowiedziane. Bazuje na ostatecznej fabule filmu i na jego oficjalnym scenariuszu, zawierającym niewykorzystane sceny, jednak dopowiada także elementy historii nieujęte nigdzie wcześniej.

Autorką historii jest Sherri L. Smith, zaś ilustracje zostały sporządzone przez Janę Duursemę, przeniesione na druk przez Dana Parsonsa i pokolorowane przez Wesa Dzioba. Okładki opracował Doug Wheatley, zaś ich wersje alternatywne, Shea Standefer[1]. Większość zespołu pracującego nad Tsu'tey's Path opracowała wcześniej specjalne wydanie z okazji Free Comic Book Day 2017, tytuł Avatar: Brothers.

Wydanie komiksu zostało zapowiedziane 27 września 2018 roku, zaś daty premier poszczególnych części zostały wymienione poniżej:

Fabuła[]

Część 1[]

Tsu'tey i Neytiri przechodzą lekcję medytacji i cierpliwości pod okiem Mo'at i Eytukana pod Drzewem Dusz. Tsu'tey chciałby jak najszybciej zakończyć lekcję, ponieważ jego uczniowie, przyszli łowcy, czekają na niego. W końcu Tsu'tey zostaje zwolniony, lecz Neytiri ma pozostać, jako że, według Mo'at, "Olo'eyktan musi zaczekać, by usłyszeć głos Eywy, zaś Tsahik musi słuchać cały czas". Tsu'tey żegna się z dziewczyną, mówiąc, że zobaczą się jutro.

Bohater prowadzi swoich uczniów – Takuka, Ka'ani i Saeylę pod Drzewo Głosów, gdzie naucza ich, by przed każdym polowaniem bądź walką połączyli się z Eywą poprzez tsaheylu, aby w razie śmierci nie zostali zapomniani. Gdy zapada noc, Tsu'tey poddaje ich próbie – każe im przeżyć w lesie pełnym pułapek i dzikich zwierząt. Zmęczeni wyzwaniami młodzi myśliwi zasypiają pod wielkim liściem, a rankiem budzi ich Tsu'tey, mówiąc, że nie żyją – nie powinni byli ani na chwilę tracić czujności i pozostawić obozowiska bez warty. Neytiri towarzyszy mu i także wygłasza swoje uwagi. Następnym zadaniem młodych łowców jest wspiąć się jak najszybciej na drzewo. Podczas drugiej wspinaczki narzekają na zadania, nie dostrzegając ich sensu. Neytiri tłumaczy im, że Tsu'tey wymaga dużo od nich, ponieważ wymaga dużo od samego siebie. Maru z kolei wyjawia, że Tsu'tey wciąż usiłuje zapomnieć o swojej prawdziwej miłości, Sylwanin.

Kolejnej nocy łowca i jego uczniowie łapią Jake'a Sully'ego, avatara, który podążał lasem za Neytiri. Między przyszłą parą dochodzi do kłótni. Tsu'tey chce go zabić, jednak Neytiri tłumaczy, że pojawił się znak i "Chodzącego we Śnie" trzeba zaprowadzić do wioski i poddać ocenie Tsahìk. Niezadowolony Tsu'tey prowadzi grupę do Drzewa-Domu. Tam Mo'at poznaje historię i tożsamość Jake'a i pozwala mu pozostać wśród Na'vi, a Neytiri zostaje przydzielone zadanie nauczania go obyczajów Omaticaya. Łowcy są niezadowoleni, jednak Tsu'tey zwraca uwagę, że rozkaz Olo'eyktana jest święty.

Wieczorem główny bohater siedzi samotnie pod Drzewem Głosów, gdzie zastaje go Neytiri. Dziewczyna żali się na przybysza, który zachowuje się jak dziecko i nie jest w stanie pojąć kultury Na'vi, po czym pyta przyszłego wodza, czy ten tęskni za Sylwanin. Tsu'tey wyznaje, że tak naprawdę chciał spotkać się właśnie z Neytiri. Jest zmartwiony pojawieniem się Jake'a.

Część 2[]

Tsu'tey naucza swoją grupę ujarzmiania oraz łączenia się z mrocznym koniem, tłumacząc istotę więzi tsaheylu, po czym każe uczniom zdobyć swojego wierzchowca. Ci okazują się strachliwi, mimo, że konie nie przejawiają agresji; w końcu udaje im się zbratać ze zwierzęciem. W konsultacji z Eytukanem Tsu'tey uznaje, że nadszedł czas na próbę Iknimaya. Wieczorem przy ognisku dyskutuje o tym ze starszymi uczniami, którzy nie uważają tego pomysłu za dobry, Tsu'tey chce jednak dowieźć przez Jake'em, że ich ciała i umysły są silne. Tej samej nocy Tsu'tey łączy się poprzez Drzewo Głosów z Sylwanin, domagając się od niej pocieszenia, pomocy w zrozumieniu Ludzi Nieba i porady, jak z nimi postępować. Duch dziewczyny wyznaje, że od jej śmierci minęło kilka lat, a od tego czasu sprawy na pewno uległy zmianie, dlatego najlepiej, gdyby łowca skonsultował się ze starszyzną klanu.

Następnego dnia rano Tsu'tey i jego uczniowie są świadkiem nieudolnych lekcji jazdy konnej Jake'a pod okiem Neytiri. Tsu'tey rozważa zasięgnięcie rady u swojej matki, Artsut, jednak ostatecznie zwraca się do Mo'at. Tsahìk zwraca mu uwagę, że czas zmiany nie nadchodzi, lecz już nadszedł, i najlepszym krokiem jest się do niej przygotować.

Wkrótce grupa pod wodzą Tsu'tey'a wyrusza w Góry Alleluja, by przejść rytuał Iknimaya. Ka'ani i Saeyla traktują to jako okazję, by pokazać, że są lepsi od Jake'a Sully'ego. Dotarłszy do kolonii zmór górskich, Tsu'tey zarządza, by to Jake pierwszy podszedł do próby ujarzmienia własnej zmory, a gdy avatar znika za skalną ścianą, mówi swoim uczniom, by bacznie obserwowali zmagania Jake'a i uczyli się na jego błędach. Jake'owi udaje się jednak sprawnie oswoić swoją zmorę, na widok czego młodzi łowcy skandują jego imię, zaś wściekły Tsu'tey nie dowierza i każe im umilknąć.

Wieczorem podekscytowana Neytiri opowiada Tsu'tey'owi szczegóły próby Jake'a, gdy oboje siedzą pod Drzewem Głosów. Tsu'tey'a martwi fakt, że Jake, który nie jest nawet prawdziwym Na'vi, radzi sobie tak dobrze. Dziewczyna wytyka mu, że przez swoje szkolenie nie zauważył nawet, że w wiosce znów pojawiła się Grace Augustine i tym samym jest szansa na ponowne otwarcie Starej Szkoły.

Część 3[]

Następnego dnia nieco podenerwowany Tsu'tey spotyka się z Grace Augustine, oblężoną przez dzieci, jej dawnych uczniów i uczennice. Łowca wita ją z szacunkiem, zaś kobieta z dumą zauważa, że nie zapomniał lekcji angielskiego. Oboje stykają się dłońmi, a ich pojednanie z aprobatą obserwuje duch Sylwanin.

Wszyscy Ikran Makto wyruszają na polowanie, także uczniowie Tsu'tey'a oraz Jake. Ka'ani i Saeyla bezskutecznie próbują zastrzelić gromowoły z grzbietu swoich zmór. Udaje się to natomiast Jake'owi, z którego sukcesu szczerze cieszy się Neytiri. Tsu'tey jest zazdrosny, jednak także udaje radość. Wieczorem Omaticaya gromadzą się podczas wspólnego świętowania. Tsu'tey proponuje Neytiri późniejsze spotkanie ona jednak nie odpowiada. Gromada Na'vi, w tym Tsu'tey i Jake, spożywają substancję odurzającą ku skandowaniu kolegów. Niezupełnie trzeźwy Tsu'tey wyznaje mu, że podziwia go za odwagę, którą się wykazał podczas polowania, jako że Ludzie Nieba mają w zwyczaju chowanie się wewnątrz swoich metalowych maszyn i atakowanie z daleka. Po chwili Neytiri podchodzi do Jake'a i mówi mu, że musi tańczyć, ponieważ jest to zgodne z tradycją, po czym zaprasza Tsu'tey'a do wspólnego tańca. Ten odmawia i mówi Ka'ani, by to on pokazał, jak tańczy prawdziwy wojownik.[2]

Wieczorem Tsu'tey udaje się pod Drzewo Dusz, spodziewając się zastać tam Neytiri, jednak zamiast niej spotyka tam Saeylę. Okazuje się, że dziewczyna jest zadurzona w przyszłym wodzu, a gdy ten tłumaczy, że jest przeznaczony Neytiri, Saeyla zwraca mu uwagę, że jest pochłonięta Jake'em Sully. Próbuje zbliżyć się do Tsu'tey'a, ten jednak odpycha ją, mówiąc, że jest nikim. Natychmiast żałuje swoich słów, jednak Saeyla zdążyła już uciec.

Nazajutrz otrzymuje wieść, że Drzewo Głosów jest niszczone przez oddział Zarządu Pozyskiwania Zasobów. Eytukan przekazuje przywództwo nad oddziałem wojennym Tsu'tey'owi. Chwilę później wychodzi na jaw związek Jake'a z Neytiri.

Część 4[]

Obaj mężczyźni wdają się w bójkę, którą przerywa niespodziewana utrata przytomności przez Jake'a (jego avatar został rozłączony).

Tsu'tey chce dobić intruza, jednak powstrzymuje go przed tym Neytiri. Wściekły wojownik zwołuje swoich uczniów i rozpoczyna przygotowania do walki z ludźmi. Modli się do Eywy o zwycięstwo nad wrogiem, jednak będąca w pobliżu Mo'at zwraca mu uwagę, że dał się pochłonąć wściekłości, dumie i pragnieniu zemsty.

Tymczasem młodzi łowcy dyskutują o nadchodzącej wojnie, przygotowując swoje ikrany. Saeyla zostaje zaczepiona przez Maru, która przyznaje, że widzi, w jaki sposób dziewczyna patrzy na Tsu'tey'a. Zwraca jej uwagę, że mogłaby być z nim tylko wówczas, gdyby była gotowa przejść szkolenie na Tsahìk i zająć miejsce Neytiri, która przez swój związek z Jake'em i tak pozbawiła się możliwości objęcia tego tytułu. Jako alternatywę Maru przedstawia życie jako kochanka Tsu'tey'a, który oprócz Saeyli kochałby przede wszystkim inną kobietę.

Podczas gdy Tsu'tey, Eytukan i kilku innych starszych wojowników opracowują plan walki, przebudzony Jake Sully wraca na forum klanu, zapowiada rychły nalot ZPZ na Drzewo-Dom i wyznaje wszystkim Omaticaya prawdę na temat swojej misji – tego, że został przysłany do Na'vi, by zdobyć ich zaufanie i przekazać tę wiadomość w odpowiednim czasie. Neytiri jest wściekła i oskarża Jake'a o zdradę, zaś Eytukan każe związać jego i Grace. Gdy siły ZPZ nadlatują nad Drzewo-Dom, więźniowie wołają do wszystkich Na'vi, by uciekali, jednak Tsu'tey na przekór ich słowom krzyczy do swoich wojowników, by się nie bali.

Część 5[]

Eytukan nakazuje Tsu'tey'owi zebrać wszystkich taronyu i zaatakować Ludzi Nieba z powietrza, z grzbietów ikranów. Ruszają w górę Drzewa-Domu, tymczasem pozostali Omaticaya atakują latające machiny, strzelając do nich z łuków. W końcu Smok C-21 wyrzuca z siebie pociski zapalające, które mają ostatecznie zwalić ogromne drzewo. Tsu'tey i jego uczniowie w pośpiechu pną się w koronę, gdzie dosiadają swoich zmór i uciekają. Udaje się to prawie wszystkim oprócz Atana, którego pochłaniają płomienie. Tsu'tey rozkazuje Takukowi i Maru odnaleźć Tsahik, a reszcie podążyć za sobą. Sam poszukuje Eytukana i odnajduje go śmiertelnie ranionego, już martwego. Wszyscy towarzyszący mu wojownicy opłakują jego śmierć, po czym kłaniają się Tsu'tey'owi jako nowemu Olo'eyktan. Pomagają mu przywiązać ciało Eytukana do jego zmory, po czym odnajdują Mo'at. Tsahìk błogosławi nowego wodza klanu.

Wszyscy Omaticaya gromadzą się pod Drzewem Dusz, w którego korzeniach grzebią Eytukana. Tsu'tey przemawia jako nowy wódz, składając oficjalną modlitwę nad ciałem poprzednika. Wszyscy zgromadzeni Na'vi dołączają się, odśpiewując rytualną pieśń, lecz przerywają, gdy pada na nich wielki cień. Okazuje się, że to Jake Sully powrócił do nich, dosiadając Leonopteriksa Wielkiego.

Część 6[]

Widząc Jake'a jako Toruka Makto, Tsu'tey widzi oczami wyobraźni, jak Chodzący we Śnie wykrzykuje do niego, że Neytiri, klan Omaticaya, a także jego życie należą teraz do Jake'a. Tymczasem Jake, skromny i przejęty, powoli podchodzi do przywódców klanu, by wpierw przywitać się z Neytiri. Tsu'tey'a nachodzą wspomnienia chwil, w których nie wiedział, co ma dalej robić: gdy zginął jego pierwszy wierzchowiec, oraz gdy trzymał w ramionach martwą Sylwanin; teraz ta sama myśl nachodzi go, widząc Jake'a godzącego się z Neytiri. Z wściekłości zaciska pięść, gotów do kolejnej walki, jednak gdy Jake podchodzi do niego, kłania mu się jako wodzowi i prosi go o pomoc, Tsu'tey łagodnieje. Podczas gdy Mo'at zajmuje się ratunkiem dla rannej Grace Augustine, Tsu'tey gromadzi swoich wojowników. Przyznaje się, że nie jest dobry w dostrzeganiu spraw duchowych, ale zwraca uwagę, jak ważne jest, by wszyscy działali teraz zjednoczeni. Dołączają się do modłów do Eywy o ocalenie Grace, i podczas nich Tsu'tey'owi objawiają się duchy Eytukana oraz Sylwanin. Gdy próba ocalenia kobiety nie powodzi się, Jake prosi Tsu'tey'a, by ten tłumaczył Omaticaya jego przemowę, w której nawołuje wszystkich Na'vi do walki z Ludźmi Nieba. Gdy jeźdźcy zmór i mrocznych koni podążają za Torukiem Makto w podróży po Pandorze, Tsu'tey zostaje, by zająć się swoimi współplemieńcami – chronić ich oraz zdobywać dla nich pożywienie[3].

Wieczorem nowy wódz medytuje pod Drzewem Dusz. Obserwują go Saeyla i Maru. Z letargu wyciąga go dopiero jeden z wojowników, który przynosi wiadomość, iż Toruk Makto powrócił, przyprowadzając ze sobą zjednoczonych w perspektywie wojny Na'vi. Podczas przygotowań do walk Jake wręcza swym najbardziej zaufanym sojusznikom mikrofony, a także zwraca uwagę, które części maszyn powinni atakować Na'vi, by skutecznie je unieszkodliwić.

Nazajutrz rozpoczyna się walka. Tsu'tey każe swoim uczniom podążać za rozkazami Maru i Takuka, podczas gdy sam podejmuje indywidualną walkę z Ludźmi Nieba. Zabija kilkoro pilotów mniejszych maszyn, po czym wskakuje na pokład Walkirii, gdzie uśmierca wszystkich poza jednym. Widząc jego zmagania, łowcy śpieszą na pomoc swojemu wodzowi, jest jednak za późno. Tsu'tey zostaje śmiertelnie postrzelony i wypada z pokładu wahadłowca, nurkując ku gęstemu lasowi. Ka'ani i Saeyla wkrótce odnajdują go i pytają, co mają robić, na co Tsu'tey radzi im słuchać Eywy. Wkrótce docierają do niego także Jake i Neytiri. Tsu'tey oficjalnie przekazuje władzę nad Omaticaya Jake'owi i każe mu się zabić. Jake, choć niechętnie, czyni to i odmawia modlitwę nad jego ciałem. Duch Tsu'tey'a na zawsze łączy się z Sylwanin.

Galeria[]

Przypisy

  1. NYCC 2018: Dark Horse Returns to Pandora!
  2. Według oficjalnego scenariusza filmu Avatar i napisanej na jego podstawie niewykorzystanej sceny, Neytiri zaciągnęła Jake'a do tańca i zupełnie pochłonęła ją jego bliskość, dlatego nie złożyła Tsu'tey'owi tej samej propozycji.
  3. Według filmu Tsu'tey podąża za Torukiem Makto i wraz z nim wyrusza w podróż.
Advertisement