Avatar Wiki
Advertisement
Avatar Wiki
Artykuł

Byłem wojownikiem śniącym o pokoju. Prędzej czy później trzeba się obudzić. Avatar

Jake Sully (ur. 24 sierpnia 2126, ludzkie ciało zmarło 24 sierpnia 2154) – główny bohater filmu Avatar, sparaliżowany były marine, który przybywa na Pandorę i w zastępstwie swojego zmarłego brata, Toma Sully'ego, uczestniczy w naukowym Programie Avatar, który polega na pilotują avatary, hybrydy człowieka i Na'vi, w celu prowadzenia badań na Pandorze i integracji z rdzennymi mieszkańcami księżyca. Jake jest jednym z 20 znanych operatorów avatarów pod szefostwem Grace Augustine.

Jako jedyny były marine, który został pilotem avatara, Jake nieformalnie podlegał pułkownikowi Quaritchowi, któremu miał zdawać raporty. Za zadanie dostał zdobycie zaufania Na'vi i przekonanie ich do opuszczenia ich Drzewa-Domu, pod którym znajdowało się ogromne złoże unobtanium, dla którego ludzie w ogóle przybyli na Pandorę. Gdyby Jake zawiódł, Drzewo miało zostać zniszczone, bez względu na losy tubylców. Jake został przyjęty przez klan Omaticaya i pobierał od nich nauki bycia Na'vi. Wkrótce zakochał się w dziewiczej naturze Pandory, w jej mieszkańcach, a przede wszystkim w swojej przewodniczce Neytiri. W wyniku tego przestał składać raporty u Quaritcha i zaczął zwracać się przeciwko ZPZ. Objąwszy tytuł Toruk Makto zjednoczył różne plemiona Na'vi, by stoczyć walkę przeciwko korporacji i wygnać ich z Pandory. Po zakończonej sukcesem wojnie Jake całkowicie porzucił swoje ludzkie ciało i z pomocą Eywy przeniósł całą swą świadomość do ciała avatara.

Obecnie, jako Na'vi, Jake jest Olo'eyktan klanu Omaticaya i szóstym w historii Toruk Makto. Jego życiową partnerką jest Neytiri.

Biografia[]

Avatar[]

Życie na Ziemi[]

Jake Sully urodził się 24 sierpnia 2126 roku na Ziemia. Dorastał wiedząc o istnieniu Pandory, małego księżyca orbitującego wokół wielkiego Polifema w systemie Alfa Centauri. Nic nie wiadomo o jego dzieciństwie. Będąc już dorosłym dołączył do U.S. Marines by, jak twierdził, mieć powód do walki i stać się twardym. Podczas jednej z walk w Wenezueli doznał uszkodzenia kręgosłupa, w wyniku którego stał się inwalidą, sparaliżowanym od pasa w dół. Ponieważ jego dochody weterana nie były wystarczające, by opłacić operację kręgosłupa, Jake nie miał wyboru, tylko kontynuoważ życie w wózku.

Pewnego wieczoru, w barze, wdał się w bójkę z mężczyzną, który uderzył kobietę. Jake został brutalnie wyrzucony z lokalu i gdy leżał na ulicy, wpatrując się w neony rozświetlające nocne miasto, podeszło do niego dwóch agentów z Zarządu Pozyskiwania Zasobów by potwierdzić jego tożsamość i przekazać wiadomość o śmierci brata, Toma Sully'ego. Ponieważ Tom był jednym z niewielu naukowców wybranych do uczestnictwa w Programie Avatar na Pandorze, a identyczny genom Jake'a jako bliźniaka Toma pozwoliłby mu pilotować jego avatara, agenci zaproponowali mu przejęcie kontraktu brata. ZPZ nie chiało bowiem zmarnować kilku milionów dolarów, które włożył w stworzenie avatara, dlatego Jake'owi obiecano bardzo dobrą płacę – wystarczającą, by pokryć koszt operacji kręgosłupa. Jake zgodził się na udział w misji. Zapadł w kriosen i na pokładzie Venture Star wyruszył na Pandorę.

Przybycie na Pandorę[]

Jake budzi się z hibernacji

Po pięciu latach, dziewięciu miesiącach i 22 dniach kosmicznej podróży Jake budzi się z hibernacji, podczas gdy Venture Star zbliża się do Pandory. Razem z innymi nowoprzybyłymi zajmuje miejsce na pokładzie wahadłowca Valkiria, która dostarcza ich bezpośrednio na księżyc, pod Piekielne Wrota. Jake już wówczas doświadcza nieprzyjaznego klimatu Pandory; ludzie muszą nosić egzopaki umożliwiające im oddychanie, muszą też błyskawicznie przemieścić się z płyty postojowej wahadłowca do budynku głównego, ponieważ wszędzie dookoła czyhają drapieżniki oraz tubylcy.

Jake uczestniczy w grupowej odprawie dla wszystkich nowoprzybyłych, prowadzonej przez pułkownika Milesa Quaritcha. Z rozbawieniem wspomina czasy wojska, gdy pułkownik opowiada o zasadach bezpieczeństwa podczas przebywania na Pandorze. Po spotkaniu zostaje zaczepiony przez Norma Spellmana, naukowca, który przyjaźnił się z Tomem, i razem udają się do swojego departamentu – działu naukowego. Tam Jake po raz pierwszy widzi avatara, w którego ma się wcielić.

Jakiś czas później Jake zostaje przedstawiony dr Grace Augustine, szefowej Programu Avatar. Jest ona ogromnie niezadowolona z obecności Jake'a, tym bardziej, że nie ma on żadnego pojęcia na temat nauki, podczas gdy wszyscy uczestnicy programu mają wysokie stopnie naukowe i spędzili na przygotowaniach do misji na Pandorze kilka lat. Jake nie zraża się jednak i następnego dnia rano razem z Normem po raz pierwszy wcielają się w swoje avatary. Jake jest w szoku, głównie dlatego, że znów może poruszać "swoimi" nogami. Ignoruje zalecenia lekarzy, którzy chcą przeprowadzić badania kontrolne, i wstaje z łóżka. Początkowo ma problemy z utrzymaniem równowagi, ale w końcu niezgrabnie ucieka do wyjścia. Poczuwszy zew wolności, biegnie przed siebie i wdycha świeże pandorańskie powietrze. Wkrótce natyka się na Grace, także pod postacią avatara. Wieczorem wszyscy operatorzy avatarów kładą się spać we wspólnym budynku, po czym wracają do swych ludzkich ciał.

Trudy Chacon, pilot Samsona obsługująca avatary, przekazuje Jake'owi wiadomość od pułkownika Quaritcha, który wezwał go na rozmowę. Ponieważ Jake jest jedynym weteranem wojennym, który został operatorem avatara, Quaritch chce wykorzystać go do swoich celów. Wydaje mu polecenie, by wszedł w szeregi tubylców, Na'vi, i poznał ich jak najlepiej od środka, po czym zdawał raporty do niego zamiast do Grace Augustine.

Poznanie Neytiri[]

Następnego dnia, razem z Grace i Normem, Jake leci na pokładzie Samsona 16 do pandoriańskiej dżungli. Naukowcy mają tam za zadanie przeprowadzić badania botaniczne, a Jake ma jedynie ich osłaniać. Jednym z ich przystanków jest Stara Szkoła, prowadzona niegdyś prez Grace dla dzieci Na'vi, obecnie opuszczona. Jake zauważa w ścianie ślady po kulach z karabinu maszynowego i pyta, co tu zaszło. Poirytowana Grace odmawia odpowiedzi.[1]

W wyniku niespodziewanego ataku drapieżnika thanatora zostają rozdzieleni. Jake długo ucieka przed potworem i w końcu go gubi, jednak zostaje pozbawiony swojego ekwipunku. Nadchodzącej nocy musi poradzić sobie sam. Przemierzając las jest ostrożny i nasłuchuje poencjalnych nieprzyjaciół, nie wie jednak, że jest obserwowany przez skradającą się w koronach drzew Neytiri. Ponieważ avatary są przez tubylców darzone nienawiścią i nieufnością, kobieta chce go zabić, jednak w ostatniej chwili jej strzałę powstrzymuje atokirina – nasiono Świętego Drzewa, które łagodnie ląduje na grocie. Neytiri uznaje to za znak i wycofuje się.

Jake zostaje naznaczony przez Eywę

Po zmroku zostaje zaatakowany przez watahę wężowilków, z którą próbuje walczyć z pomocą naprędce zrobionej włóczni i pochodni. Z opresji wybawia go Neytiri, księżniczka klanu Omaticaya. Zabija atakujące ją i Jake'a stworzenia i przegania pozostałe, wyraźnie nie jest jednak zadowolona z sytuacji. Jake chce jej podziękować i nawiązać z nią rozmowę, ta jednak ignoruje go i odchodzi. W końcu zamienia w nim parę słów, mówiąc, że nie powinno go tu być i żeby wracał. Wówczas ponownie pojawiają się nasiona Świętego Drzewa, które tym razem lądują na ciele Jake'a. Neytiri odczytuje znak i każe mu iść za sobą. Chwilę później Jake zostaje powalony przez bolas rzucony przez wojownika Tsu'Tey'a i jego towarzyszy. Przed zabiciem Jake'a powstrzymuje ich Neytiri, informując, że "pojawił się znak". Eskortowany przez całą grupę Na'vi, Jake zostaje zaprowadzony do wioski klanu Omaticaya w Drzewie-Domu, gdzie ma zostać poddany osądowi. Jako "demon w fałszywym ciele" nie jest tam ciepło przyjęty, prawie zapada na niego wyrok śmierci, jednak przekonuje do siebie duchową przewodniczkę klanu, Mo'at. Ta nakazała Neytiri wprowadzić Jake'a w obyczaje Omaticaya.

Nauka obyczajów Na'vi[]

Nauka łucznictwa

Sully nie próżnuje w nauce, choć jest ona dla niego wyraźnym wyzwaniem. Przy Neytiri uczy się sprawnie poruszać w lesie, poprawia gibkość ciała, poznaje tajniki łucznictwa oraz podstawy języka Na'vi. Uczy się także ujeżdżać mrocznego konia i przy tej okazji poznaje istotę więzi tsaheylu, pozwalającą wszystkim żywym istotom łączyć się ze sobą na poziomie neuronalnym. Tsu'Tey nie ukrywa swojej niechęci wobec Jake'a, zwłaszcza ze względu na Neytiri, której jest przeznaczony jako życiowy partner. Dziewczyna jednak jest cierpliwa wobec Jake'a, choć przez długi czas wyraźnie trzyma go na dystans.

Poznawszy Drzewo-Dom od środka, Jake zdaje Quaritchowi pierwszy raport – przedstawia jego dokładną strukturę wewnętrzną, po czym zostaje poproszony przez pułkownika o zdobycie dokładnych skanów każdej z kolumn. Chce wykorzystać te informacje do zniszczenia domostwa Omaticaya. Jake otrzymuje ultimatum: albo zdobędzie zaufanie tubylców i przekona ich do samowolnego opuszczenia Drzewa, albo prędzej czy później ZPZ i tak zaatakuje; to od Jake'a ma zależeć, czy w wyniku ataku ktokolwiek poniesie śmierć. Jake zgadza się na ten układ i obiecuje, że spróbuje przekonać Na'vi do relokacji. Ich rozmowę przypadkowo zauważa i słyszy Max Patel.

Aby móc pracować z dala od Quaritcha i, ogólnie, wpływów ZPZ, Grace podejmuje decyzję o przeniesieniu swojej drużyny z Piekielnych Wrót do Stanowiska 26 zlokalizowanego w Górach Alleluja. Jake, podobnie jak Norm, jest oniemiały na widok latających gór Pandory. Choć Grace tłumaczyła mu zjawisko fizyczne, które trzyma tak wielkie formacje skalne wysoko nad ziemią, Jake nie jest w stanie pojąć tego fenomenu.

Pewnego wieczora Jake po raz kolejny prowokuje rozmowę z Grace Augustine na temat tego, co wydarzyło się w Starej Szkole. Kobieta ulega i z wielkim smutkiem opowiada historię Sylwanin, która wraz z grupą innych dzieci ze szkoły zbuntowały się przeciw działalności ZPZ i zostały w konsekwencji zastrzelone na terenie szkoły. Tym samym Grace przestrzega Jake'a przed tym, by nie angażował się emocjonalnie w swoją misję, bo prawdopodobnie spotka go z tego tytułu wielki ból.[1]

Z każdym dniem Jake i Neytiri coraz lepiej się poznawają i zbliżają do siebie. Przychodzi w końcu dzień, kiedy Jake zabija swoją pierwszą ofiarę i Neytiri uznaje go za gotowego do przejścia rytuału Iknimaya, a tym samym – do wyboru swojego ikrana. Pod kierownictwem Tsu'Tey'a, wraz Ka'ani i Saeylą udaje się w tym celu w Góry Alleluja. Z pomocą towarzyszącej im Neytiri oswaja swoją zmorę, a pierwszym lotem przypieczętowuje więź. Początkowo nie może zapanować nad swoim wierzchowcem, ale po chwili wydaje mu stanowcze komenty i zmora uspokaja się. Jake uświadamia sobie także, że ujeżdżanie zmory idzie mu zdecydowanie lepiej od jazdy na Pa'li. Zachwycona Neytiri towarzyszy mu w locie.

Jake na polowaniu

W ciągu kolejnych kilku dni Jake doskonali swoje umiejętności powietrznego łowcy. Uczestniczy m.in. w wielkim polowaniu Omaticaya na gromowoły, uciekające przed łowcami wielkim stadem. Powalić wielką bestię udaje się niewielu, m.in. Tsu'Tey'owi, uważanemu zresztą za najlepszego wojownika klanu. Obserwując go, Jake idzie w jego ślady i również mierzy, a jego próba kończy się sukcesem.[1]

Tego dnia wieczorem w Drzewie-Domu odbywa się wielkie świętowanie i uczta z okazji udanego polowania, obejmujące m.in. wspólne tańce oraz pijackie wyzwania. Jake daje się namówić Tsu'Tey'owi i kilku innym Na'vi na spożycie tajemniczego trudku, według Grace o wiele silniejszego, niż znany ludziom z Ziemi alkohol. W chwili upojenia Tsu'Tey wyznaje Jake'owi, że podziwia jego odwagę, ponieważ "Ludzie Nieba zwykle atakują z daleka, ze swoich maszyn". Ich rozmowa zostaje przerwana, gdy Neytiri zaprasza Jake'a do tańca. Podczas wspólnej celebracji jest jasne, że Jake i Neytiri mają się ku sobie. Zauważają to nawet Eytukan i Mo'at, którzy twierdzą, że należy powstrzymać rozwój wypadków.[2]

Neytiri opowiada Jake'owi o Toruk Makto

Podczas jednego ze wspólnych lotów z Neytiri natykają się oni na leonopteriksa wielkiego – ogromnego latającego drapieżnika, który usiłuje upolować ich zmory. Udaje im się wlecieć między pnącza, przez które wielki gad nie jest w stanie się przedrzeć. Po powrocie do wioski Neytiri opowiada Jake'owi historię Toruk Makto – jeźdźca leonopteriksa, który w czasie wielkiej potrzeby brata się z wybranym Na'vi, by zjednoczyć klany w obliczu walki.

Jake od dłuższego czasu ma poczucie, że to w ciele avatara toczy prawdziwe życie, a to jako człowiek jest tylko snem. Zaprzestał zdawać raporty pułkownikowi i Quaritch zaczyna się wyraźnie niecierpliwić. Wzywa byłego marine na rozmowę, w której dziękuje mu za dotychczasowe informacje i uznaje misję za zakończoną, informując jednocześnie, że jeszcze tego samego dnia zostanie wysłany z powrotem na Ziemię, gdzie przejdzie operację kręgosłupa. Jake odmawia, mówiąc, że został mu jeszcze jeden element do tego, by stać się pełnoprawnym członkiem Omaticaya i wówczas będzie mógł negocjować warunki przesiedlenia. Choć niechętnie, Quaritch zgadza się na kontynuowanie misji.

Pasowanie Jake'a na członka klanu Omaticaya

Rytuał końcowy, który ma przejść Jake, to Uniltaron. Grace usiłuje wypersfadować mu ten pomysł, mówiąc, że niektórzy Na'vi ponoszą w nim śmierć, a ona nie chce i nie może sobie pozwolić na utratę drogiego avatara. Dotykając Jake'a personalnie, próbuje go też przekonać, że nigdy nie będzie mógł w pełni być z Neytiri[3]. Mimo tych ostrzeżeń Jake podejmuje próbę. Podczas sennych wizji, których celem jest ukazanie przeznaczenia oraz duchowego stworzenia danego wojownika, Jake widzi leonopteriksa wielkiego oraz zgliszcza Drzewa-Domu[4]. Przeżywa próbę, po czym zostaje pasowany na prawdziwego Na'vi.

Bunt[]

Pierwszy pocałunek Jake'a i Neytiri

Niedługo po ceremonii przyjęcia w szeregi Omaticaya, Neytiri zabiera Jake'a do Drzewa Głosów, gdzie tłumaczy mu jego nowe przywileje, m.in. możliwość wyboru kobiety. Oboje wyznają sobie miłość i splatają swoje tsaheylu, co odpowiada aktowi miłosnemu, a jednocześnie łączy ich ze sobą jako parę na całe życie. Spędzają wspólną noc.

O poranku Jake jest w swoim ludzkim ciele i pośpiesznie je śniadanie, by jak najszybciej wrócić do Neytiri. Grace jest zniesmaczona faktem, że mężczyzna dawno nie brał nawet prysznica. Gdy Jake łączy się z avatarem i otwiera oczy, widzi przed sobą zrozpaczoną Neytiri, która usiłuje obudzić go od dłuższej chwili; wokół walają się drzewa. Jak się okazało, oddział ZPZ wjechał do lasu buldożerami. Jake, wiedząc, gdzie jest zlokalizowana kamera pojazdu, macha rękami i woła, by powstrzymać dalsze zniszczenia. Buldożer zatrzymuje się, jednak po chwili rusza dalej. Jake bierze więc kamień, wskakuje na pojazd i niszczy kamery, by uniemożliwić dalszy postęp prac. Urządzenia zdołały jednak zarejestrować jego twarz, którą bardzo szybko rozpoznają ludzie w bazie.

Wiedząc, że zbliża się atak na Drzewo-Dom, Jake z Neytiri u boku wraca pospiesznie do wioski, chcąc ostrzec klan przed niebezpieczeństwem i wyjawić przykrą prawdę na temat swojej misji. Nim jednak zdoła powiedzieć, wdaje się w bójkę z zazdrosnym o Neytiri Tsu'Tey'em, a chwilę po niej Jake i Grace zostają odłączeni od swoich avatarów. Okazuje się, że to Quaritch osobiście przyleciał do bazy 26, dowiedziawszy się, że to Jake utrudnił dalszą pracę buldożerom. Jake z Grace i Normem zostają związani i przewiezieni do Piekielnych Wrót, gdzie Quaritch prezentuje jeden z dawnych wideologów Sully'ego. Wynika z niego jednoznacznie, iż ten był przekonany, że Omaticaya nie opuszczą swojego domostwa, a on nie da rady przekonać ich do przenosin i podczas swojej misji tracił tylko czas. Wszystkie okoliczności stanowią dla pułkownika jednoznaczną informację, że Jake go oszukiwał i w końcu zdradził, a także pretekst do niezwłocznego ataku na Drzewo-Dom.

Gdy Quaritch zajmuje się przygotowywaniem ataku, Jake i Grace zdołają przekonać Parkera Selfridge'a, by ten pozwolił im ponownie wcielić się w avatary i dał jeszcze trochę czasu na to, by porozmawiać z Na'vi. Znów w Drzewie-Domu, Sully wyjawia Omaticaya prawdę o tym, że został do nich wysłany, aby zdobyć ich zaufanie i w odpowiednim momencie przekazać informację o planowanym zniszczeniu Domowego Drzewa. Zszokowana Neytiri uznaje go za zdrajcę, a Jake usiłuje ją przekonać, że się zmienił, że z biegiem czasu naprawdę zakochał się w Pandorze, w Na'vi i w niej samej, jednak Neytiri nie chce go słuchać. Na rozkaz Eytukana Jake i Grace zostają spętani, a pozostali Omaticaya z Tsu'Tey'em na czele przygotowują się do walki.

Atak na Domowe Drzewo[]

Jake i Grace spętani podczas ataku na Domowe Drzewo

Spętani i przywiązani w miejscu, Jake i Grace krzyczą, by Na'vi uciekali, są jednak całkowicie ignorowani. Gdy nadlatuje ZPZ i rozpoczyna bombardowanie Drzewa-Domu, Omaticaya otwierają swój ogień, jednak ich strzały nie czynią latającemu sprzętowi żadnej krzywdy. Gdy staje się jasne, że Na'vi nie mają żadnych szans, zapłakana Mo'at podchodzi do Jake'a i Grace z nożem. Nie chce ich jednak zabić, lecz uwolnić, błagając jednocześnie o pomoc. Jedyne, co mogą zrobić, to pomóc uciec jak największej liczbie Na'vi. Ostatecznie kolumny nośne Drzewa rozsypują się, a samo Drzewo zwala się na ziemię. Pośród płomieni, Jake odnajduje Neytiri, klęczącą nad ciałem swego ojca. Próbuje ją pocieszyć, ona jednak odpycha go i krzyczy, by nigdy więcej nie wracał. Podczas gdy Omaticaya ruszają w stronę Drzewa Dusz, by tam poszukać schronienia, Jake i Grace zostają ponownie odłączeni od avatarów. Razem z Normem trafili do aresztu.

Toruk Makto[]

Z celi uwalnia ich Trudy, która jeszcze podczas ataku na Drzewo-Dom odmówiła dalszego bombardowania – jednoznacznie przeszła na stronę Jake'a. Zdobywają broń i w środku nocy zakradają się na pokład Samsona 16, by uciec z Piekielnych Wrót i ukryć się gdzieś, gdzie ZPZ ich nie znajdzie. Quaritch dowiaduje się o ich zamiarze i strzela do helikoptera, w wyniku czego Grace zostaje ranna. Dolatują do lokalizacji Stanowiska 26 i przenoszą swoje laboratorium z kabinami połączeniowymi w pobliże Drzewa Dusz. Jake przez cały ten czas czuwa przy Grace, którą w międzyczasie opatrzył i podał jej leki.

Jake wraca do Omaticaya jako Toruk Makto

Gdy tylko okoliczności na to pozwalają, Jake powraca do ciała avatara i budzi się w lesie zasypanym popiołami. Wkrótce odnajduje go jego zmora górska, której dosiada z jej pomocą odnajduje leonopteriksa wielkiego. Z grzbietu swojego wierzchowca wskakuje na Toruka i szybko wiąże się z nim poprzez tsaheylu, stając się tym samym Toruk Makto – Jeźdźcem Ostatniego Cienia. Zyskawszy szanowany, niemal święty wśród Na'vi tytuł, rusza do Drzewa Dusz, gdzie ląduje i natychmiast zyskuje szacunek wszystkich Omaticaya – w tym Neytiri oraz Tsu'Tey'a, który po śmierci Eytukana przejął tytuł wodza klanu. Sully zwraca się do Mo'at z prośbą o pomoc dla umierającej Grace. Szamanka odprawia rytuał, jednak z uwagi na wyjątkowo ciężkie rany kobiety nie powodzi się on. Grace umiera, choć w chwili śmierci mówi Jake'owi, że jest z nią (Eywą), że istnieje naprawdę.

Zdruzgotany po śmierci przyjaciółki i przełożonej, Jake przemawia do Omaticaya, a jego słowa tłumaczy Tsu'Tey. Wzywa ich do walki przeciwko ZPZ, tłumacząc, że należy pokazać Ludziom Nieba, że nie mogą brać, czego chcą, a Pandora jest ziemią należącą do Na'vi. Jako Toruk Makto wyrusza w podróż po okolicznych ziemiach, by wezwać do pomocy w walce jak najwięcej klanów, a towarzyszą mu liczni jeźdźcy Omaticaya. Odwiedzają m.in. klan Jeźdźców z Równin oraz Lud Ikran znad Wschodniego Morza. W sumie Jake gromadzi 15 innych klanów Na'vi, w tym 2000 wojowników.

Jake modli się do Eywy

W przededniu wojny Jake, Norm i Trudy rozmawiają poprzez wideopołączenie z Maxem Patelem, który także przeszedł na ich stronę. Naukowiec zdaje im raport z przygotowań do walki w Piekielnych Wrotach, mówiąc, że pułkownik Quaritch planuje zrzucić ładunki wybuchowe na Drzewo Dusz, by ostatecznie rozprawić się z rasą Na'vi. Atak planowany jest na 6 rano następnego dnia. Jake żywi nadzieję, że Na'vi mają szansę w wojnie, tym bardziej w rejonie Drzewa Dusz, który dobrze znają, a w którym urządzenia ZPZ zawodzą wskutek silnego pola magnetycznego. Z powrotem w ciele avatara, Jake odwiedza Drzewo Dusz i składa modły do bogini Eywy z prośbą o pomoc. Z kolei w obozie Na'vi trwają przygotowania do walk, w tym rytualne tańce, pieśni oraz, oczywiście, przygotowywanie broni. Jake zwraca wojownikom Na'vi uwagę na to, w które miejsca poszczególnych maszyn powinni celować podczas ataku, by skutecznie je unieszkodliwić.[5]

Finałowa bitwa z ZPZ[]

Jake na czele sił Na'vi

Nazajutrz rozpoczyna się ostateczna bitwa między siłami ZPZ a ludem Na'vi. Jake jako Toruk Makto dowodzi wojskami tubylców, dosiadając leonopteriksa i bezpośrednio prowadząc jeźdźców ikranów, gdy tymczasem na ziemi po stronie Na'vi walczą jeźdźcy mrocznych koni na czele z Akwey'em. To Jake daje pierwszy sygnał do ataku na Skorpiony i Samsony. Cały czas utrzymuje kontakt z pozostałymi dowódcami i sojusznikami, m.in. z Tsu'Tey'em, Neytiri, Trudy oraz Normem.

Gdy szala zwycięstwa wyraźnie przechyla się w stronę ZPZ, okazuje się, że wysłuchane zostały modły Jake'a – fauna Pandory zaatakowała nieprzyjaciela wielkimi stadami, dziesiątkując go. Niedługo później to właśnie Jake w ostatniej chwili powstrzymuje spuszczenie z wahadłowca ładunków wybuchowych na Drzewo Dusz. Nadlatuje nad statek, po czym zeskakuje z grzbietu leonopteriksa i ląduje w okolicy silników Walkirii, w które wrzuca własne naboje wybuchowe. Pozbawiona jednego silnika Walkiria spada na ziemię i eksploduje z dala od swojego celu. Bezpośrednio potem Jake przystępuje do ataku na Smoka, z pokładu którego wojną dowodzi Quaritch. Z pomocą ładunków wybuchowych również niszczy Smoka, jednak Quaritch jako jedyny na pokładzie przeżywa, w ostatniej chwili chowając się do kombinezonu PZM i uciekając od wraku. Udaje się w kierunku Stanowiska 26, które chce zniszczyć, by zabić Jake'a – ściślej mówiąc, jego ludzkie ciało. Jake odnajduje go po dłuższej chwili, w momencie, w którym pułkownik ma zadać śmiertelny cios Neytiri. Podczas pojedynku kabina zostaje uszkodzona, wskutek czego Jake-człowiek ma problem z utrzymaniem oddechu, a tym samym traci powoli kontrolę nad swoim avatarem. Tuż przed tym, jak Quaritch ma poderżnąć Jake'owi gardło, zabija go Neytiri. Dziewczyna próbuje ocucić nieprzytomnego Jake'a-Na'vi, podczas gdy przebudzony Jake-człowiek walczy o życie i bezskutecznie stara się sięgnąć po egzopak. Dziewczyna po chwili orientuje się, co mogło stać się z Jake'em, wskakuje do kabiny i bierze w ramiona nieprzytomne z braku tlenu ciało Jake'a-człowieka, próbując nałożyć mu maskę. Jake ostatkiem sił uruchamia egzopak i znów może oddychać.

Jake zabija Tsu'Tey'a

Jake ponownie łączy się z avatarem i wraz z Neytiri odnajdują śmiertelnie ranionego w bitwie Tsu'Tey'a. Olo'eyktan przekazuje swój tytuł i zarazem przywództwo nad Omaticaya właśnie Jake'owi i każe mu go zabić. Choć Jake początkowo odmawia, w końcu skraca cierpienia Tsu'Tey'a jako jego "Ostatni Cień", po czym odmawia modlitwę do Eywy nad martwym ciałem długotrwałego rywala, a później sojusznika.[1]

Ocaleli po wojnie ludzie zostali odesłani z powrotem na Ziemię i tylko nielicznym przyjaciołom Na'vi pozwolono zostać, m.in. Normowi, Maxowi i kilku avatarom. Całe Piekielne Wrota, w tym baza ekspedycji, znalazły się pod kontrolą Sully'ego. Ten nagrywa swój ostatni wideolog, w którym zapowiada, że nigdy więcej nie wróci w to miejsce, oraz, że nie chce się spóźnić na własne urodziny. I rzeczywiście – tego samego dnia, 24 sierpnia 2154 r., w dniu swoich 28. urodzin Jake poddaje się rytuałowi przeprowadzonemu przez Mo'at pod Drzewem Dusz, w wyniku którego jego świadomość i duch zostały na stałe przeniesione z jego ludzkiego ciała do avatara. Tym samym ludzkie ciało Jake'a umarło.

Avatar: The Next Shadow[]

Niepokoje po wojnie[]

Około dwóch tygodni po bitwie o Drzewo Dusz, Jake grzebie swoje ludzkie ciało nieopodal zgliszczy Drzewa-Domu. Przyznaje przed samym sobą, że wciąż nie jest całkowicie przyzwyczajony do swojego nowego ciała Na'vi. Odwiedza go Neytiri, mówiąc, że wszyscy go szukają – a Jake właśnie z tego powodu oddalił się, ponieważ chce pobyć sam. Ponieważ Neytiri wyrusza w odwiedziny u klanu Olangi, przyszła pożegnać się z Jake'em.

Nowy Olo'eyktan proponuje założenie tymczasowej osady przylegającej bezpośrednio do Piekielnych WrótOlo'eyktan chce w ten sposób być blisko zarówno swoich Na'vi, jak i ludzi, którym pozwolono pozostać na Pandorze. Mimo ugód, wciąż jednak dochodzi do nieporozumień między wojownikami Omaticaya a ludźmi – obie strony wciąż są żądne krwi, a ponadto ludzie potrzebowują nadal zdobywać surowce, by móc przetrwać w pandorańskim środowisku. Jake pośredniczy między stronami, próbując je uspokoić i pogodzić. Rozmawia z Katherine Hale na temat ewentualnego otwarcia nowej kopalni.

Niezadowoleni ze stanu rzeczy, a także wściekli, że to Człowiek Nieba otrzymał tytuł Olo'eyktan, rodzice zmarłego Tsu'Tey'a, Ateyo i Artsut, nakłonili swojego młodszego syna, Arvoka, by wyzwał Jake'a na pojedynek zwany Pierwszą Krwią. Zwycięzca tego rzadko uprawianego rytuału miał przejąć (bądź zachować) tytuł przywódcy klanu. Choć Jake zwycięża w pojedynku, podstępem zostaje otruty substancją, która jest śmiertelna dla Na'vi. Jednak prawdopodobnie dzięki domieszce ludzkiego DNA Jake nie umiera, choć przez długi czas jest nieprzytomny.

Wizje Jake'a

Podczas gdy jego ciało walczy z trucizną, wspomagane przez Eywę, Jake doznaje licznych wizji, które stanowią odzwierciedlenie jego koszmarów. Rozglądając się dookoła, widzi tylko pożar i zniszczenia. W wizjach tych widzi m.in. licznych Na'vi, martwych w wyniku wojny z ZPZ. W koszmarze odwiedzają go też m.in. jego brat Tom, który mówi, że prędzej czy później wszyscy, których Jake kocha, kończą właśnie tak, w piekle; Neytiri, która oskarża go, że nigdy się nie zmieni; Tsu'Tey, który wyraża swój zawód wobec nowego Olo'eyktana i próbuje go zabić; a także Quaritch. Zewsząd atakują Jake'a oskarżenia o to, że tak wielu ludzi poświęciło się dla niego, oraz że wszystkie wojny, bitwy i ofiary są jego winą. Wkrótce jednak koszmary łagodnieją za sprawą duchów Olo'eyktana i Tsu'Tey'a, którzy uświadamiają mu, że jego największym wrogiem jest on sam, a ściślej mówiąc – jego własne wyrzuty sumienia. Jake w końcu odzyskuje wewnętrzny spokój i wkrótce budzi się, wyleczony przez Eywę oraz antidotum, które zdobyli dla niego jego ludzcy przyjaciele.

Choć Jake jest gotów wybaczyć zdradę Arvokowi, Ateyo i Artsut, brat Tsu'Tey'a sam deklaruje się, że uda się na wygnanie z klanu Omaticaya. Neytiri wkrótce wraca, zaniepokojona informacjami, które do niej dotarły. Jake uspokaja ją, że już wszystko jest w porządku, a gdy dziewczyna zwraca uwagę, że Jake wydaje się odmieniony, ten przyznaje, że nigdy nie czuł się bardziej sobą.

Ciekawostki[]

  • W scenie, gdy Jake, Norm i Grace siedzą w celi, krótko po zniszczeniu Drzewa-Domu, na tyle wózka Jake'a widoczny jest napis "Grunt". Jest to jedno z określeń marine.
  • W scenie usuniętej, Jake'owi podczas rytuału Uniltaron objawia się wizja, że zostanie Toruk Makto oraz że Drzewo-Dom zostanie zniszczone.

Cytaty[]

"Everything is backwards now, like out there is the true world and in here is the dream."
(Wszystko jawi mi się na opak, jakbym wracał z realnego świata, a ten tu był tylko snem.)
- Jake w wideologu.

"I'm probably just talking to a tree right now."
(Prawdopodobnie mówię teraz do drzewa.)
- Jake rozmawia z Eywą poprzez Drzewo Dusz.

"It hardly feels like 6 years; more like a fifth of tequila and an ass-kicking."
(Wydaje się że ostanie 6 lat zleciało, jak pięćdziesiątka Tequili i kop w tyłek)
- Jake w komorze kriogenicznej.

"They've sent us a message, that they can take whatever they want, and no one can stop them. Well we will send them a message... that this, this is OUR land!"
(Pokazali nam, że mogą wziąć cokolwiek zechcą i nikt nie może ich powstrzymać. Więc my też im pokażemy... że to, to jest NASZA ziemia!)
- Przemówienie do Omaticaya o ZPZ

"Excuse me this my video log here."
(Przepraszam, to mój wideoblog)
- Jake Sully do Dr Grace Augustine w czasie wideobloga.

"Outcast, Betrayer, Alien; I am in the place the eye does not see"
(Wyrzutek, zdrajca, obcy; Byłem w miejscu, w którym oko nie widzi.)
- Jake Sully po wykluczeniu przez Omaticaya.


"I started having these dreams of flying, I was free. But sooner or later, you always gotta wake up."
(Śniło mi się, że lecę, jestem wolny. Ale prędzej czy później, zawsze trzeba się obudzić.)
- Jake Sully o swoich odczuciach.

"I was a warrior who dreamed he could bring peace. Sooner or later though, you always have to wake up."
(Byłem wojownikiem śniącym o pokoju. Prędzej czy później trzeba się obudzić.)
- Jake Sully po zniszczeniu Drzewa Domowego.

"I see you."
(Widzę Cię.)
- Jake Sully do Neytiri po tym, jak dosiadł Toruka.

"To chyba mój ostatni wideoblog. Kiedyś wszystko, co tu się stało, zostanie ujawnione, kiedyś ktoś wróci do tego miejsca. Muszę się śpieszyć bo spóźnię się na swoją własną imprezę. To przecież moje urodziny."
- Jake podczas swojego ostatniego nagrania

Przypisy

Advertisement