Avatar Wiki
Advertisement
Avatar Wiki

Omaticaya (z języka Na'vi "Klan Błękitnego Fletu") to jeden z klanów Na'vi, rdzennych mieszkańców Pandory. Zamieszkuje on skalną niszę, w sercu której rośnie święte Drzewo Dusz; klan przeniósł się tam po zniszczeniu przez ZPZ ich odwiecznego domu, Drzewa-Domu. Obecną przywódczynią duchową Omaticaya jest Mo'at, zaś przywódcą Jake Sully (jego poprzednikami byli Eytukan oraz, przez krótki moment, Tsu'tey.

Siedziba klanu[]

Omaticaya od tysięcy lat, dłużej, niż trwa historia ziemskiej ludzkości[1], zamieszkiwali wnętrze olbrzymiego Drzewa-Domu w jednym z lasów Pandory. Spiralny układ wewnętrznych kolumn pozwalał Na'vi poruszać się po wnętrzu Drzewa. Organizacja wioski, w tym domostw i innych miejsc, w których Omaticaya wykonywali swoje codzienne obowiązki, opierała się na układzie wewnętrznych kolumn oraz licznych nisz. Na polach otaczających Drzewo-Dom pasły się udomowione przez Omaticaya mroczne konie.

Nieopodal tego miejsca znajdują się Kamienne Łuki, czyli wielkie formacje skalne z wysoką zawartością rudy żelaza, które powstały podczas kształtowania się Księżyca i w wyniku silnej aktywności magnetycznej leżącego pod Łukami unobtanium[2]. W pobliżu Drzewa znajdują się też Góry Alleluja, w których mieszkańcy klanu przechodzą jedną z najtrudniejszych, lecz obowiązkowych prób w ich życiu, czyli rytuał Iknimaya, gdzie na najwyżej położonej górze Mons Veritatis bratają się z własnymi zmorami i zyskują tytuł Taronyu, czyli łowcy. Jest to jeden z najważniejszych dla nich wyborów, oprócz wyboru partnera, ponieważ zmora towarzyszy łowcy Na'vi do końca swoich dni.

Niedaleko znajduje się również dwa najświętsze dla Omaticaya miejsca. Jednym z nich Drzewo Głosów, gdzie Na'vi odmawiają modlitwy oraz mogą wysłuchać głosów przodków i gdzie zazwyczaj para Na'vi spędza pierwszą wspólną noc. Drugim z tych miejsc jest Drzewo Dusz, miejsce najświętsze, bowiem tam siła Eywy jest najsilniejsza. To właśnie pod Drzewo Dusz przenieśli się Omaticaya po tym, jak ich domowe drzewo zostało zniszczone przez powietrzny atak ZPZ, któremu zależało na dostaniu się do bogatych złóż unobtanium znajdujących się pod korzeniami Drzewa-Domu.

Około dwóch tygodni po bitwie o Drzewo Dusz Omaticaya przenieśli się do tymczasowej bazy sąsiadującej bezpośrednio z Piekielnymi Wrotami[3].

Przywódcy[]

Eytukan i Mo'at, przywódcy Omaticaya w czasie początku misji Jake'a

Na początku znanej ludziom historii Omaticaya, jego przywódcą był Eytukan, ojciec Neytiri. Po tym, jak zginął podczas ataku na Drzewo-Dom, jego tytuł objął Tsu'tey, wskazany przez starszyznę klanu jako najlepszy wojownik. Następnego dnia po przejęciu tytułu, podczas bitwy o Drzewo Dusz, został ciężko ranny. Umierając, poprosił Jake'a, żeby to on objął po nim tytuł Olo'eyktana i żeby go zabił. Z wielkim żalem Jake uczynił to i od tego momentu jest przywódcą Omaticaya.

Imię Tsahìk przez cały czas nosi Mo'at, matka Neytiri. Po jej śmierci tytuł ma objąć właśnie Neytiri, jednocześnie partnerka Jake'a, dzięki czemu dopełniona została tradycja, zgodnie z którą przywódcy plemienia są jednocześnie parą w życiu osobistym.

Wierzenia i kultura[]

Religia i życie rodzinne[]

Członkowie klanu Omaticaya, tak jak wszyscy Na'vi, mają głęboką więź z naturą (a więc wszelkimi formami pandorańskiego życia) i przede wszystkim, z Eywą. Miejsca zamieszkania Omaticaya, zarówno Drzewo-Dom, jak i Drzewo Dusz, mają doskonałe położenie. Zapewniają bowiem bliski dostęp do najświętszych miejsc związanych z ich bóstwem (z naukowego punktu widzenia, jest to silnie związane z lokalizacją złóż unobtanium). Są też głęboko związani ze sobą nawzajem. Cała rodzina wspólnie buduje wieloosobowe hamaki. Przyjaciele oraz członkowie rodzin podarowują sobie w prezencie własnoręcznie wykonane przedmioty, takie jak np. stojak na rzeczy osobiste. Gdy organizowane są świętowania i polowania, wszyscy biorą w nich udział; częstują się nawzajem posiłkami i pomagają upolować zwierzę. Wszystko służy temu, żeby wzmacniać więzi łączące klan.

"Drugie narodziny"[]

Mianowanie wojownika na członka klanu Omaticaya

Na'vi powiadają, że każdy rodzi się dwa razy. Jake Sully, Avatar

Według ich przekonania, "drugie narodziny" to zajęcie pozycji wśród Na'vi, czyli stanie się pełnoprawnym członkiem klanu. U Omaticaya rytuał ten składa się z kilku części. Pierwszą z nich jest Uniltaron, bolesna próba, podczas której przyszły Omaticaya połyka świecącego robaka, po czym zostaje użądlony przez arachnoida. Jego jad powoduje głęboką halucynację, podczas której wojownikowi poddawanemu próbie ukazuje się jego "duchowe zwierzę". Toksyna jest jednocześnie agresywna dla organizmu i niektórzy Na'vi umierają podczas tej próby. Ten, który pomyślnie przechodzi próbę może, choć nie musi, podzielić się swoją wizją z innymi członkami klanu. Finałem rytuału jest oficjalne mianowanie na członka klanu, które także odbywa się przy wspólnym udziale całego plemienia. Po modlitwie za konkretnego wojownika, najważniejsze osoby w klanie oraz najbliższe danemu wojownikowi, a więc Olo'eyktan, Tsahik i ich następcy, kładą dłonie na jego ramionach, barkach i piersi. Ponieważ wszyscy członkowie nie zdołaliby dotknąć tak wojownika, kładą ręce na ramionach innych członków klanu, tworząc wokół wojownika coś na kształt gwiazdy. Tak mianowany Omaticaya zyskuje określone prawa: może wystrugać łuk z gałęzi Drzewa-Domu (nie wiadomo, czym zastąpiono tę tradycję po zniszczeniu drzewa) i wybrać sobie partnerkę.

Specjalności[]

Główną specjalnością klanu jest tkactwo. W sercu ich wioski stało wielkie krosno, stanowiące niejako symbol klanu. Oprócz tego, wojownicy słyną z jazdy konnej oraz latania na zmorach. Z racji tego, że zamieszkują las deszczowy, mają głęboką więź z tym środowiskiem i są doskonali w bezszelestnym poruszaniu się, sprawnym i zwinnym przemierzaniu gęstwin czy korzystaniu z roślinności, jak choćby spowalnianiu upadku z wykorzystaniem wielkich liści.

Omaticaya uczestniczą w grupowych polowaniach na duże zwierzęta, takie jak gromowoły, zaś na co dzień polują samotnie bądź w małych grupach na mniejsze leśne stworzenia.

Atrybuty klanu[]

Głównym atrybutem Omaticaya jest błękitny flet, któremu klan zawdzięcza swoją nazwę. Był to specjalny podarunek dla Omaticaya; żadne plemię nie posiada podobnego. Zgodnie z obyczajami, dąć w niego ma prawo wyłącznie Olo'eyktan.

Innym charakterystycznym atrybutem jest totem, utworzony ze szkieletu leonopteriksa wielkiego, symbolizujący przeznaczenie, a także istotny element historii Omaticaya, czyli fakt, że jego członek stał się Toruk Makto. Szkielet pochodzi z tego samego zwierzęcia, którego dosiadał prapradziadek Neytiri.

Relacje z ludźmi[]

Fakt, że w pobliżu domu Omaticaya osiedlili się ludzie z Ziemi, bardzo utrudnił im życie, choć niejako ich wyróżniał. Jako jeden z niewielu klanów, obok Tipani, zyskał tak bliski kontakt z przybyszami z innego świata. Początkowo byli zainteresowani współpracą, chętnie dopuścili ludzkich naukowców, zwłaszcza w postaci Avatarów, do swoich domów, podzielili się swoją kulturą. Przykładem tej współpracy jest założenie przez Grace Augustine szkoły, w której dzieci Omaticaya uczyły się m.in. języka angielskiego, matematyki czy astronomii. Niestety, wkrótce wzięły górę prawdziwe intencje wizyty ludzi. Niszczyli oni wiele dzieł pandorańskiej natury, głównie tych związanych z Eywą, a punktem, który ostatecznie zerwał zaufanie Na'vi do "Ludzi Nieba", była strzelanina w szkole dr Augustine, w wyniku której zginęła m.in. Sylwanin, siostra Neytiri. Omaticaya bardzo znienawidzili przez to "ludzi chodzących we śnie" i nie wpuszczali ich na swój teren. Postanowili zabijać każdego, którego zauważą. Nie szanowali i nie doceniali ich, jak również ich działań, nawet tych, które dążyły do pomocy Na'vi. Mimo to, później zaczęli szanować i pomagać tym Avatarom, które chciały im pomóc i przez to byli nielubiani i więzieni przez żołnierzy ZPZ. Na'vi jednak im pomagali, w zamian za ich pomoc i troskę.

Przełomem okazała się misja Jake'a Sully'ego, który został wybrany przez Eywę do odegrania specjalnej roli wśród Omaticaya. Mimo licznych sprzeciwów klan zaufał swojej bogini i dopuścił Jake'a do prób, w wyniku których został jego pełnoprawnym członkiem. Dzięki zaufaniu Omaticaya do Jake'a, ponownie wpuścili na swój teren Grace Augustine, a także Norma Spellmana. Zniszczenie Drzewa-Domu nadszarpnęło zaufaniem Na'vi do Jake'a, lecz epizod ten odszedł w niepamięć, gdy Jake został Toruk Makto. Poprowadził Omaticaya oraz kilka innych plemion do wojny z ZPZ, po zakończeniu której sam wybrał garstkę ludzi, którym zaufał, zaś resztę odesłał z powrotem na Ziemię. Ludziom, którym zaufał Jake, zaufali także Omaticaya.

Historia klanu[]

Historyczni Toruk Makto[]

Niewiele wiadomo o początku życia klanu. Pierwszym znanym wydarzeniem historycznym klanu jest zyskanie tytułu Toruk Makto Entu, który stał się zarazem pierwszym Jeźdźcem Ostatniego Cienia. Miało to miejsce około 837 r. p.n.e.. Zjednoczył on klany Na'vi w obliczu zagrożenia wybuchu wulkanu, który mógł zniszczyć Drzewo Dusz.

Kilka tysięcy lat później Omaticaya doczekali się kolejnego Toruk Makto. Tym razem został nim Prapradziadek Neytiri. Ówczesny Okres Wielkiego Smutku prawdopodobnie spowodowany był wojną z innymi klanami. Jego prawnuk, Eytukan, związał się z Mo'at. Spłodzili oni dwie córki: Neytiri oraz Sylwanin, zaś młody Tsu'tey, syn Ateyo, już wtedy został wybrany na partnera Neytiri oraz przyszłego przywódcę klanu.

Początki współżycia z ludźmi[]

Mniej więcej wtedy na Pandorze po raz pierwszy pojawiła się organizacja o nazwie Zarząd Pozyskiwania Zasobów (ZPZ), której zależało wyłącznie na zdobyciu cennego minerału, unobtanium. Jednak, żeby wynagrodzić te straty Na'vi, część stowarzyszenia grupująca naukowców utworzyła program Avatar, którego celem było bliższe poznanie samych Na'vi i ich kultury oraz bezpieczne badanie gatunków flory i fauny na księżycu, bez narażania zdrowia i życia ciała ludzkiego. Omaticaya z początku ciepło i miło ich przyjęli. ZPZ założyło nawet szkołę, w której młodzi Na'vi mieli szansę nauczenia się języka angielskiego. Jednak gdy żołnierze ZPZ zabili kilkoro dzieci (w tym Sylwanin), stosunki między klanem a organizacją zmieniły się na gorsze.

Pojawienie się Jake'a Sully'ego[]

Omaticaya wytępili ludzi ze swojej ziemi, a avatarów uznali za "demonów w fałszywych ciałach", dlatego postanowili zabijać każdego, który zanadto zbliży się do ich wioski. Nie inaczej było, gdy przybył do nich Jake Sully. Chcieli go zabić, jednak Eywa w porę dała znak, żeby tego nie czynili. Neytiri została wybrana przez swoją matkę, aby uczyła Jake'a ich obyczajów. Dziewczyna nie była z tego powodu zadowolona, jednak zgodziła się. Jake pilnie się uczył, zaś w międzyczasie ZPZ nadal niszczyło pandorańskie lasy.

Wspólna nauka doprowadziła do tego, że Jake i Neytiri zakochali się w sobie nawzajem. W końcu, po oficjalnym mianowaniu Jake'a na pełnoprawnego członka Omaticaya, doszło między nimi do intymnego stosunku, który połączył ich jako partnerów na całe życie. Fakt ten wzbudził oburzenie u starszyzny klanu, ponieważ dziewczyna przeznaczona była Tsu'tey'owi; dodatkowo wzburzył ich fakt, że księżniczka klanu została złączona z "człowiekiem z nieba". Wściekły Tsu'tey usiłował zabić Jake'a, jednak w porę powstrzymała go Neytiri. Lecz gdy krótko przez zniszczeniem Domu Jake zdradził prawdę na temat swojej misji i powiedział im o planowanym ataku, dziewczyna wpadła w rozpacz i nie chciała go więcej znać. Eytukan kazał wojownikom związać jego i Grace Augustine, która przebywała akurat w Drzewie-Domu. Błagała członków klanu, żeby uciekali, jednak oni nie chcieli jej słuchać.

Zburzenie Drzewa Domowego

Niedługo potem nadleciały maszyny ZPZ i podjęły atak na Drzewo. Gdy Omaticaya uświadomili sobie, z jak ogromnym zagrożeniem mają do czynienia, Mo'at uwolniła związanych Jake'a i Grace, aby mogli uciec.

Jeżeli jesteś jednym z nas, pomóż nam. Mo'at, Avatar

Śmierć Eytukana

Jake pomógł jej i innym Na'vi uciec spod walącego się pnia. Cały klan uciekł do lasu, lecz wielu Na'vi poniosło śmierć w wyniku bombardowania i upadku ogromnego Drzewa. Wtedy też zginął Eytukan, trafiony odłamkiem Drzewa prosto w brzuch. Gdy Neytiri go odnalazła, przekazał jej ceremonialny łuk i poprosił ją o zaopiekowanie się Omaticaya.

Po śmierci Eytukana, liderem klanu został Tsu'tey, a Omaticaya przenieśli się pod Drzewo Dusz, gdzie byli bezpieczni. Rankiem, podczas odmawiania modlitwy do Eywy, na zgromadzonych Na'vi padł cień. Gdy zobaczyli, że prosto na nich nadlatuje leonopteriks wielki, wybuchła panika. Jednak gdy okazało się, że jest to Jake Sully jako Toruk Makto, Tsu'tey od razu zmienił swoje nastawienie do Avatara i zaczął go szanować.

– Tsu'tey, synu Ateyo, staję przed tobą gotów służyć ludowi Omaticaya.
– Toruk Makto... polecę z tobą. Jake Sully i Tsu'tey, Avatar

Jake poprosił więc lud Omaticaya o pomoc w uratowaniu życia Grace. Tak też się stało, jednak próba nie powiodła się. Grace umarła i trafiła do Eywy. Wówczas Jake postanowił zemścić się na ZPZ i poprowadzić Omaticaya, a także inne plemiona Na'vi, na wojnę.

Ostateczna bitwa z ZPZ[]

Jake przemawia do Omaticaya

Ludzie Nieba pokazali, że mogą wziąć co chcą. Też im coś pokażemy. Lećcie ze mną, na skrzydłach wiatru, moi bracia i siostry. Pokażemy im, że nie mogą wziąć czego chcą. I to – jest nasza ziemia! Jake w przemówieniu do Omaticaya, Avatar

Tsu'tey tłumaczył słowa na język Na'vi, a z każdym nabierał coraz większego szacunku do Toruk Makto. Cały klan dosiadł swoich zmor i podążył za leonopteriksem, aby zgromadzić inne klany do pomocy w wojnie. Do walki wezwali m.in Klan Jeźdźców (Olangi) oraz Klan znad Wschodniego Morza (Tayrangi).

Tsu'tey przekazuje władzę Jake'owi

Następnego dnia rozpoczęła się bitwa o Drzewo Dusz, które chcieli zniszczyć żołnierze ZPZ dla kolejnego złoża unobtanium. Jako pierwsi uderzyli Na'vi. Wielu z nich poległo, podobnie jak żołnierzy ZPZ. Podczas bitwy doszło do tragicznego i historycznego wydarzenia, mianowicie Tsu'tey, obecny Olo'eyktan, został śmiertelnie ranny. Po ostatecznej klęsce ZPZ Jake i Neytiri udali się do miejsca, w którym znaleziono umierającego Tsu'teya. Przekazał on przywództwo Jake'owi i kazał mu go zabić. Jake z bólem serca uczynił to. Następnie stał się nowym liderem klanu.

Niepokoje po wojnie[]

Omaticaya budują wioskę przy Piekielnych Wrotach

Około dwóch tygodni po bitwie o Drzewo Dusz, Jake Sully zaproponował założenie tymczasowej osady przylegającej bezpośrednio do Piekielnych Wrót. Olo'eyktan chciał w ten sposób być blisko zarówno swoich Na'vi, jak i ludzi, którym pozwolono pozostać na Pandorze. Wciąż dochodziło do nieporozumień między wojownikami Omaticaya a ludźmi. Obie strony były wciąż żądne krwi, a ponadto ludzie potrzebowali nadal zdobywać surowce, aby móc przetrwać w pandorańskim środowisku, przez co kontynuowali zajmowanie kolejnych ziem. Jake pośredniczył między stronami, próbując je uspokoić i pogodzić.

Jake i Omaticaya

Niezadowoleni ze stanu rzeczy, a także wściekli, że to Człowiek Nieba otrzymał tytuł Olo'eyktana, rodzice zmarłego Tsu'tey'a, Ateyo i Artsut, nakłonili swojego młodszego syna, Arvoka, aby wyzwał Jake'a na pojedynek zwany Pierwszą Krwią. Zwycięzca tego rzadko uprawianego rytuału miał przejąć (bądź zachować) tytuł przywódcy klanu. Choć Jake zwyciężył w pojedynku, podstępem został otruty substancją, która jest śmiertelna dla Na'vi. Jednak prawdopodobnie dzięki domieszce ludzkiego DNA Jake wyszedł cało z opresji, a Arvok z rodzicami zostali wygnani z klanu Omaticaya[4].

Znani członkowie[]

Ciekawostki[]

Przypisy

Advertisement