Avatar Wiki
Advertisement
Avatar Wiki

Tsaheylu między Jake'em Sullym a mrocznym koniem.

To jest tsaheylu – więź. Poczuj ją. Poczuj bicie jej serca, jej oddech, jej silne nogi. Możesz mówić jej, co ma robić – w głowie. Teraz powiedz, gdzie ma jechać. Neytiri do Jake'a Sully'ego o ujeżdżaniu mrocznego konia, Avatar

Tsaheylu – określenie pochodzące z języka Na'vi oznaczające więź, stanowiącą fizyczne i psychiczne (neuronalne) połączenie między dwiema istotami żywymi (zwierzętami bądź roślinami) na Pandorze uzyskane poprzez złączenie ich systemów nerwowych. Dla Na'vi więź ta ma wydźwięk głęboko duchowy.

Opis[]

Połączenie to realizowane jest poprzez wzajemne połączenie wyjść układów nerwowych dwóch żywych istot. W przypadku Na'vi są to końcówki warkoczy, z kolei większość zwierząt posiada jedną lub więcej par czułków, których końcówki umożliwiają takie połączenie. Wypustki nerwowe, wyczuwszy obecność innych, splatają się ze sobą, umożliwiając przepływ impulsów (sygnałów), a w konsekwencji myśli i wspomnień. Połączone stworzenia mogą "słyszeć swoje myśli", a także czuć wzajemnie swoje fizyczne aspekty, takie jak oddech czy bicie serca.

Końcówki nerwowe stworzeń samoistnie poruszają się i są pokryte włoskami, które w przypadku splecenia się z czułką bądź warkoczem innego stworzenia wygładzają się; włoski te prawdopodobnie umożliwiają ścisłe fizyczne połączenie między wypustkami nerwowymi. Nie jest znana przyczyna zjawiska ich samoistnego poruszania się. Istnieje teoria, zgodnie z którą impulsy nerwowe, będące w istocie impulsami elektrycznymi, wytwarzają wokół siebie jakiś rodzaj pola, szczególnie, gdy zakończenia nerwowe jednego stworzenia wyczują obecność innego. Nie wiadomo też, dlaczego dochodzi do samoistnego związania się tych końcówek.

Interesującym zjawiskiem, zaobserwowanym w ciemności m.in. u mrocznego konia i leonopteriksa wielkiego, jest rozświetlenie się końcówki czułek zwierząt w momencie zawiązania lub zerwania tsaheylu przez jeźdźca Na'vi. Podobnie, gdy Na'vi łączą się warkoczami z gałęziami Drzewa Dusz lub Drzewa Głosów, gałąź taka staje się jaśniejsza od pozostałych. Choć nie jest to potwierdzone, może to być skutkiem przepływu energii, zaś rozświetlanie się czułek efektem zjawiska podobnego do iskry pojawiającej się przy gwałtownym przepływie ładunku elektrycznego.

W naturze[]

Mroczny koń używa czułek do poszukiwania pożywienia.

Niewiele wiadomo na temat zawiązywania więzi tsaheylu pomiędzy dzikimi zwierzętami. Korzystają z nich do przekazywania sobie nawzajem informacji. Na przykładzie mrocznego konia naukowcy podejrzewają, że dotykanie się czułkami sprawia zwierzętom przyjemność. Wiadomo też, że niektóre z nich korzystają ze swoich neuronowych końcówek (zazwyczaj czułków) do badania otoczenia, np. mroczne konie wyszukują za ich pomocą odpowiednich dla siebie kwiatów. Nie wiadomo, czy jakiekolwiek zwierzęta poza Na'vi korzystają z tsaheylu w celach godowych, tym bardziej, że więź ta sama w sobie nie prowadzi do reprodukcji.

Mimo tego, że niektóre stworzenia na Pandorze nie mają charakterystycznych czułków, wyrostków czy też warkoczy (np. różne owady), uważa się, że one także mają sposób na to, aby nawiązywać połączenie z Eywą. Bowiem Eywa, którą Na'vi uważają za bóstwo, a która na poziomie naukowym uznawana jest za globalną sieć Pandory (przypomiającą system połączeń nerwowych w ludzkim mózgu, lecz w skali globalnej), ma możliwość "komunikowania się" ze wszystkimi żywymi stworzeniami. Znane są na przykład przypadki systematycznych ataków piekielnych os na żołnierzy ZPZ[1][2]. Istnieje teoria, zgodnie z którą posiadanie wypustka nerwowego jest konsekwencją, a nie przyczyną, istnienia globalnego połączenia między wszystkimi żywymi istotami Pandory, i wspomniane ataki os mogą być tego dowodem.

Jak miało to miejsce podczas bitwy o Drzewo Dusz, zwierzęta są w stanie masowo otrzymywać te same komunikaty od Eywy. Prawdopodobnie nawiązują one z nią regularny kontakt, tzn. regularnie używają tsaheylu do łączenia się z globalną siecią Pandory. Nie jest bowiem raczej możliwe, aby wiele stworzeń na raz samoistnie "wpadło" na tę samą myśl, chyba, że w błyskawicznym tempie przekazują je sobie nawzajem.

W przypadku roślin, ich tsaheylu z globalną siecią Pandory jest nawiązywane i utrzymywanie przez korzenie, co potwierdzają m.in. badania dr Grace Augustine. W istocie, to właśnie rośliny są głównymi "serwerami" pamięciowymi Eywy; doskonałym tego przykładem jest Drzewo Głosów. Połączone bezpośrednio z ziemią Pandory, mają możliwość transferu informacji między sobą w sposób błyskawiczny i w skali globalnej, dzięki czemu dostęp na przykład do danego wspomnienia jest możliwy z dowolnego miejsca na Pandorze. Co więcej, możliwe jest połączenie się zwierzęcia bądź Na'vi poprzez tsaheylu z roślinami.

W kulturze Na'vi[]

Znaczenie religijne[]

Pierwsze w życiu nawiązanie kontaktu z Eywą.

Tsaheylu to święta więź między Ludem a wszystkimi dziećmi Eywy. Tsu'tey, Avatar: Tsu'tey's Path

Na'vi nawiązują pierwszą więź poprzez tsaheylu krótko po urodzeniu. Ich rodzice łączą ich warkocze z gałęziami Drzewa Dusz lub Drzewa Głosów, aby nawiązać ich pierwszy kontakt z Eywą. Dorośli Na'vi są również uczulani na to, aby przed każdym polowaniem lub bitwą, tj. przed każdym wydarzeniem, w którym mogą ponieść śmierć, nawiązali połączenie tsaheylu z Eywą, najczęściej poprzez Drzewo Dusz albo Drzewo Głosów. Ma to na celu niejako "wpisanie się" w globalną pamięć, pozostawienie własnego wspomnienia, aby w razie śmierci nie zostać zapomnianym[3]. Rdzenni mieszkańcy księżyca cenią sobie więź z Eywą i możliwość łączenia się z nią ponad wszystko inne, i dlatego uważa się, że pozbawienie Na'vi warkocza jest dla nich torturą i karą gorszą, niż śmierć[4].

Nawiązanie fizycznej więzi z korzeniami świętych drzew faktycznie pozwala Na'vi łączyć się z tym, co nazywają Eywą. Rzeczywiście mogą wtedy usłyszeć głosy przodków, pozostawione przez nich w globalnej sieci, a nawet dwustronnie komunikować się z nimi. Na'vi wierzą, że ich przodkowie "nadal żyją"[5], jednak szczegóły dotyczące tej wiary są sprzeczne. Według jednych źródeł, ślady przodków Na'vi są prawdopodobnie ograniczone tylko do tego, co świadomie po sobie pozostawili. Tsu'tey regularnie odwiedzał Drzewo Głosów, gdzie "spotykał się" z duchem swojej zmarłej przyszłej partnerki, Sylwanin, i choć mógł z nią rozmawiać jak z inną żywą osobą, jej osobowość ograniczona była do stanu z chwili śmierci; dziewczyna nie miała świadomości późniejszych wydarzeń ani nawet tego, w jaki sposób zginęła. Jednak inne źródła sugerują, że dusze zmarłych rzeczywiście "żyją nadal" i pozostają świadome bieżących wydarzeń; tak jest np. w przypadku Tsu'tey'a, którego duch w wizji Jake'a wytłumaczył mu, co naprawdę wydarzyło się podczas rytuału Pierwszej Krwi, w której Jake został otruty i stracił świadomość, mimo, że zdarzenie to miało miejsce jakiś czas po śmierci Tsu'tey'a[6].

Na'vi łączą się także warkoczami z korzeniami roślin, albo i z samą ziemią, jak ma to miejsce podczas grupowych rytuałów. Ich przykładem jest transfer świadomości najpierw Grace Augustine, a potem Jake'a Sully'ego, z ich ludzkich ciał do ciał Awatarów. W rytuale tym, prowadzonym przez Tsahìk Mo'at, wszyscy Omaticaya połączyli się swoimi warkoczami z korzeniami Drzewa Dusz, aby móc współuczestniczyć w całym procesie. Choć dokładna przyczyna tego gestu nie jest znana, prawdopodobnie miało to na celu wzmocnienie siły modlitw Na'vi do Eywy.

Ujeżdżanie wierzchowców[]

Neytiri łączy się z Seze poprzez tsaheylu.

Tsaheylu stanowi dla Na'vi także element kultury codziennej, umożliwia im bowiem ujeżdżanie wierzchowców, wśród których do najpopularniejszych należą mroczny koń oraz zmora górska, lecz także ilu, thanator (należy to do rzadkości) czy leonopteriks wielki (pojedyncze przypadki, patrz Toruk Makto); znany jest przypadek, gdy Na'vi próbował połączyć się z meduzą. Więź tsaheylu umożliwia nawiązanie więzi myślowej tak ścisłej, że wierzchowiec stanowi właściwie przedłużenie ciała jeźdźca, może on bowiem wydawać mu dokładne i szybkie komendy bez werbalnego wyrażania ich, w taki sam sposób, jak impulsy z mózgu wysyłane są do mięśni, aby wprawić je w ruch.

Zwyczaje godowe[]

Główny artykuł: Miłość Na'vi

Jake i Neytiri tworzą tsaheylu

Tsaheylu ma jeszcze jedno, być może najważniejsze, znaczenie wśród Na'vi. Stanowi nawiązanie więzi między kobietą i mężczyzną, którzy zdecydowali się być razem. Splot ich warkoczy jest przeżyciem niezwykle intymnym i głęboko erotycznym, ponieważ umożliwia niczym nieograniczoną wymianę myśli i uczuć, a także stanowi specyficzne połączenie na poziomie fizycznym, i choć nawiązanie tsaheylu samo w sobie nie prowadzi do reprodukcji, istnieje teoria, zgodnie z którą pozwala na zsynchronizowanie procesów fizjologicznych i zwiększyć prawdopodobieństwo zapłodnienia podczas zbliżenia. Więź tsaheylu jest tak głęboka, że związani nią Na'vi zazwyczaj pozostają ze sobą do końca życia.

Cytaty[]

Tsu'tey szarpie głową i jedną ręką łapie swój długi warkocz. Drugą ręką chwyta delikatnie czułkę mrocznego konia i przyciąga ją w swoją stronę. Potem robi niesamowitą rzecz... Dotyka czubkiem włosów końca czułki, przypominającej upierzenie. "Włosy" ożywają i szybko przeplatają się z kosmykami "upierzenia". Łączą się ze sobą, tworząc coś, co Josh[7] rozumie jako interfejs neuronowy, bezpośrednie połączenie z układem nerwowym konia. Jednym płynnym ruchem Tsu'tey wskakuje na grzbiet konia, obejmuje go nogami i kieruje nim za pomocą bezpośrednich poleceń motorycznych przez neutointerfejs. Zwierzę staje się przedłużeniem jego ciała. A jego ręce są wolne do strzelania z łuku. Projekt 880

Ciekawostki[]

  • Przez długi czas istniały nieścisłości co do sposobu zapisu tego słowa w języku Na'vi. W napisach w filmie oraz w słowniku znajdującym się w Tajnym raporcie o świecie Pandory słowo to brzmiało "tsahaylu", jednak wymowa tego wyrazu przez Na'vi wyraźnie wskazywała na "tsaheylu", co zostało ostatecznie potwierdzone przez Paula Frommera i uznane za wersję ostateczną.
    • We wczesnych skryptach, przed wyjaśnieniem Frommera, sam James Cameron nazywał to połączenie "shahaylu".
  • Najstraszniejszą karą, jaka może spotkać Na'vi, rzekomo gorszą od śmierci, jest pozbawienie go warkocza, ponieważ według wielu źródeł oznacza to wyeliminowanie go ze zbiorowej świadomości, jaką jest Eywa. Nie jest to jednak prawda, jako że brak warkocza uniemożliwia jedynie połączenie się z Eywą, a nie oznacza wymazania pamięci o danym Na'vi. Teorię tę potwierdza Stephen Baxter w książce The Science of Avatar.
    • W scenariuszu z 2007 roku, Tsu'tey po utracie warkocza stwierdza, że nie może dalej żyć, ponieważ "nie może dosiąść zwierzęcia, ani związać się ze swoją kobietą, ani nawet usłyszeć głosu Eywy"[8].
    • Istnieją Na'vi, którzy pozbawieni warkocza żyli nadal np. Kyuna z klanu Anurai.
  • Połączenie to można nawiązać nie tylko ze zwierzętami, ale także roślinami.

Przypisy

Advertisement