Avatar Wiki
Advertisement
Avatar Wiki
Artykuł

Tsu’tey te Rongloa Ateyitan – członek i najbardziej szanowany wojownik klanu Omaticaya, który żył w czasach wojny między Na'vi a Ludźmi Nieba. Wybrany przez starszyznę klanu jako najlepszy wojownik z plemienia, miał zostać wodzem i w związku z tym związać się z Sylwanin, przyszłą Tsahìk jako najstarszą córką przywódców klanu. Tsu'tey szczerze kochał dziewczynę, gdy jednak ta zginęła z rąk żołnierzy ZPZ, pozycja przyszłej partnerki przypadła jej młodszej siostrze, Neytiri.

Ze względu na swoją pozycję i umiejętności, Tsu'tey prowadził szkolenie młodych Na'vi na przyszłych łowców, a także dowodził siłami Omaticaya podczas ataku ZPZ na Drzewo-Dom. Po śmierci Eytukana objął tytuł Olo'eyktana, jednak dwa dni później, podczas bitwy o Drzewo Dusz, został śmiertelnie ranny. Władzę nad plemieniem przekazał Jake'owi Sully'emu.

Charakter[]

Tsu'tey był bezwzględnym, ambitnym i surowym wojownikiem. Bardzo dużo wymagał od siebie, dzięki czemu wiele osiągnął, a przez to był także wymagającym nauczycielem wobec szkolonych przez siebie młodych Omaticaya. Był nad wyraz honorowy i okazywał stosowny szacunek wszystkim, którzy stali ponad nim, począwszy od Eytukana, przez Mo'at, po samą Eywę. Choć bywało, że Tsu'tey nie zgadzał się z decyzjami bądź zdaniem przywódców klanu, podporządkowywał się im i upominał tych, którzy odważyli się otwarcie skrytykować wodza. Tak było choćby w przypadku decyzji o wpuszczeniu Jake'a Sully'ego do wioski Omaticaya; choć Tsu'tey jawnie nienawidził Ludzi Nieba, nie podważał postanowień Eytukana i Mo'at. Do Tsahìk z kolei zwracał się z prośbą o porady, gdy nie był pewien, jak powinien postąpić; stawiał ją ponad własną matkę. W końcu, Tsu'tey zupełnie zmienił nastawienie do Jake'a Sully'ego, gdy ten został Toruk Makto. Choć początkowo i przez długi czas nienawidził Jake'a, natychmiast nabrał dla niego szacunku i zadeklarował swoją wierność, gdy ujrzał go wybranego przez Eywę na Jeźdźca Ostatniego Cienia. Tsu'tey pozostał mu wierny do końca swojego życia. A ponieważ miał na względzie przede wszystkim dobro poddanego sobie ludu, to zauważywszy, że Jake zapewni im bezpieczeństwo, władzę nad Omaticaya powierzył właśnie jemu.

Choć nie wiadomo, jaki Tsu'tey był w młodości, na jego surową osobowość oraz zachowanie niewątpliwie miały wpływ trudne wydarzenia, którym stawił czoła, ponieważ życie potraktowało go wyjątkowo okrutnie. Stracił właściwie wszystko, co kochał, co mu obiecano bądź na co zasłużył. Choć pozornie nienaruszalna i silna tradycja Na'vi zapewniła mu przyszłość u boku Neytiri, ta ostatecznie związała się z Jake'em Sullym. Tak jak pozostali Omaticaya, był świadkiem, jak za sprawą ZPZ niszczone są święte miejsca oraz ich dom. Warto wspomnieć też o tym, że (według pierwotnego scenariusza do filmu Avatar) Tsu'tey doświadczył najbardziej okrutnej formy śmierci, jakiej może doświadczyć Na'vi; jego warkocz, łącznik z Eywą i serce systemu nerwowego, został odcięty przez Lyle'a Wainfleeta[1].

Prawdopodobnie najmocniej zdefiniowała go jednak prawdziwa miłość, jaką darzył Sylwanin, i to jej strata zapewne wpłynęła na Tsu'tey'a najsilniej. Stał się zgorzkniały, zimny i nieprzystępny. I choć takiego siebie okazywał przed innymi Na'vi, wielokrotnie, będąc samemu, udawał się pod Drzewo Głosów lub Drzewo Dusz, aby skontaktować się z duchem Sylwanin i szukać u niej ciepłych uczuć, pocieszenia oraz porady.

Zdolności[]

Tsu'tey był ogólnie uważany za najlepszego wojownika klanu Omaticaya. Był mistrzem łuku, niezależnie od tego, czy walczył z grzbietu mrocznego konia, czy zmory górskiej (których był też doskonałym jeźdźcem). Strzelał celnie i jako jeden z nielicznych potrafił powalić gromowoła, trafiwszy strzałą w jego otwór oddechowy z grzbietu zmory. Doskonale walczył też z bliskiej odległości, na przykład nożem czy drzewcem łuku. W bezpośredniej walce ustępował jedynie Jake'owi Sully'emu, który pokonał go w bójce.

Biografia[]

Przeszłość[]

Tsu'tey urodził się w klanie Omaticaya jako syn Ateyo i Artsut. Miał młodszego brata, Arvoka. Już w młodości przejawiał wyjątkowe zdolności i został wybrany na przyszłego Olo'eyktana oraz partnera Sylwanin, przyszłej Tsahìk. Wyrósł na jednego z najlepszych wojowników i został liderem łowców. Był szanowany przez wszystkich Na'vi.

Plany matrymonialne zmieniły się, gdy Sylwanin została zastrzelona przez żołnierzy ZPZ w Starej Szkole. Ponieważ Tsu'tey szczerze kochał dziewczynę, poza tym był honorowym wojownikiem, prawdopodobnie właśnie po tym wydarzeniu znienawidził Ludzi Nieba i zarzekł się, że już nigdy żadnemu nie zaufa.

Trening młodych łowców[]

Tsu'tey i Neytiri, jako przyszli przywódcy klanu, przechodzili regularne lekcje medytacji i cierpliwości pod okiem Mo'at i Eytukana pod Drzewem Dusz. Do dodatkowych obowiązków przyszłej pary należał trening młodych, aspirujących wojowników Omaticaya. Tsu'tey był odpowiedzialny za szkolenie Maru, Atana, Takuka, Ka'aniego i Saeyli. Uczył ich m.in. istoty więzi z Eywą oraz z innymi żywymi stworzeniami, tsaheylu, łowiectwa, sztuki przetrwania oraz sprawności fizycznej. Po jednym z treningów szybkiej wspinaczki Tsu'tey odłączył się od grupy i samotnie medytował na drzewie, co nie uszło uwadze jego uczniów. Zaczęli zastanawiać się, dlaczego wojownik tak dużo wymaga od siebie i od innych. Wówczas Maru zwraca uwagę, że śmierć Sylwanin uczyniła Tsu'tey'a takim, jakim jest.

Atan i Tsu'tey

Podczas jednego z nocnych treningów z drużyną swoich uczniów, Tsu'tey natknąl się w lesie na Jake'a Sully'ego i pochwycił go. Gdy przed zabiciem go powstrzymała ich Neytiri, między przyszłą parą doszło do kłótni. Tsu'tey chciał go zabić, jednak Neytiri wytłumaczyła, że pojawił się znak i "Chodzącego we Śnie" trzeba zaprowadzić do wioski i poddać ocenie Tsahìk. Niezadowolony Tsu'tey poprowadził grupę do Drzewa-Domu. Tam Mo'at, poznawszy historię i tożsamość Jake'a, pozwoliła mu pozostać wśród Na'vi. Łowcy byli niezadowoleni, jednak Tsu'tey zwrócił uwagę, że rozkaz przywódców klanu jest święty.

Ilekroć natykał się na Jake'a, wyśmiewał go, kpił i otwarcie okazywał brak szacunku. Pewnego wieczora siedzącego samotnie pod Drzewem Głosów Tsu'tey'a zastała Neytiri, która zaczęła żalić się na przybysza, mówiąc, że zachowuje się jak dziecko i nie jest w stanie pojąć kultury Na'vi. Następnie zapytała przyszłego wodza, czy ten tęskni za Sylwanin. Tsu'tey wyznał, że tak naprawdę chciał spotkać się właśnie z Neytiri. Ze względu na dobro swojego ludu, wyznał, że jest zmartwiony pojawieniem się Jake'a.

Tsu'tey i jego uczniowie podczas Iknimaya

W ciągu kolejnych kilku dni Tsu'tey nauczył swoich adeptów nawiązywania więzi z mrocznym koniem, a niedługo później uznał, że chciałby wysłać ich na rytuał Iknimaya. Chciał jak najszybciej doprowadzić młodych Na'vi do predyspozycji bojowych, choć jego starsi uczniowie, Maru i Takuk, odradzali mu podjęcie tego kroku. Mimo to, Tsu'tey poprowadził Ka'ani'ego, Saeylę i Jake'a Sully'ego do gniazda zmor górskich na Mons Veritatis. Pragnąc upokorzyć "Chodzącego we Śnie", kazał mu podjąć próbę jako pierwszemu. Podczas gdy Jake siłował się z wybraną zmorą, Tsu'tey z pogardą wyśmiewał się z niego, choć Neytiri była z kolei szczerze przerażona. I choć Jake zdołał w końcu poskromić ikrana, zamiast nabrać do niego szacunku, Tsu'tey był wściekły.

Podekscytowana Neytiri opowiadała Tsu'tey'owi szczegóły próby Jake'a, gdy oboje siedzieli pod Drzewem Głosów. Tsu'tey'a martwił fakt, że Jake, który nie jest nawet prawdziwym Na'vi, poradził sobie tak dobrze, a ponadto, że Neytiri zaczyna przekonywać się do człowieka, który powinien być ich wrogiem. Dziewczyna wytknęła mu, że przez swoje szkolenie nie zauważył nawet, że w wiosce znów pojawiła się Grace Augustine i tym samym jest szansa na ponowne otwarcie Starej Szkoły. Gdy następnego dnia nadarzyła się sposobność, aby spotkać się z Grace, Tsu'tey był podenerwowany. Choć znienawidził Ludzi Nieba, najwyraźniej wciąż darzył panią doktor szacunkiem. Ich ponowne spotkanie było serdeczne i pełne szacunku.

Polowanie na gromowoły

Krótko po pomyślnym przejściu Iknimaya przez uczniów Tsu'tey'a, wszyscy Omaticaya wyruszyli na polowanie, Ikran Makto na grzbietach swoich zmór. Ka'ani i Saeyla bezskutecznie próbowali zastrzelić gromowoły, udało się to natomiast Jake'owi, z którego sukcesu szczerze ucieszyła się Neytiri. Tsu'tey był zazdrosny, choć, obserwowany przez pozostałych, udawał radość. Wieczorem Omaticaya zgromadzili się podczas wspólnego świętowania. Tsu'tey zaproponował Neytiri późniejsze spotkanie, ona jednak nie odpowiedziała. Gromada Na'vi, w tym Tsu'tey i Jake, konkurowali ze sobą o to, kto wypije więcej (pili nieznaną substancję o działaniu podobnym do alkoholu). Nietrzeźwy Tsu'tey wyznał mu, że podziwia go za odwagę, którą się wykazał podczas polowania, jako że Ludzie Nieba mają w zwyczaju chowanie się wewnątrz swoich metalowych maszyn i atakowanie z daleka. Po chwili Neytiri podeszła do Jake'a i mówi mu, że musi tańczyć, ponieważ jest to zgodne z tradycją. Tsu'tey, który nie był w nastroju do tańców, udał się pod Drzewo Dusz, jednak zamiast Neytiri spotkał tam Saeylę. Okazuje się, że dziewczyna była zadurzona w przyszłym wodzu, a gdy ten wytłumaczył, że jest przeznaczony Neytiri, Saeyla zwróciła mu uwagę, że jest pochłonięta Jake'em Sullym. Spróbowała zbliżyć się do Tsu'tey'a, ten jednak odepchnął ją, mówiąc, że jest nikim. Natychmiast pożałował swoich słów, jednak Saeyla zdążyła już uciec.

Nazajutrz Tsu'tey otrzymał wieść, że Drzewo Głosów jest niszczone przez oddział Zarządu Pozyskiwania Zasobów, i udał się w to miejsce. Z rozpaczą i wściekłością obserwował działające na tym terenie buldożery. Po powrocie do Drzewa-Domu został mianowany przez Eytukana przywódcą wojennym i zaczął wzywać wojowników do podjęcia ataku na Ludzi Nieba. Chwilę później pojawili się Jake i Neytiri i na jaw wyszedł ich związek. Tsu'tey wpadł w szał i ponownie próbował zabić mężczyznę. Wyzwał go na pojedynek, w którym ostatecznie lepszy okazał się Jake. Gdy jego Avatar został odłączony od zasilania i padł nieprzytomny na ziemię, ogarnięty furią Tsu'tey doskoczył do niego i miał zamiar poderżnąć mu gardło na oczach wszystkich Omaticaya. Neytiri jednak powstrzymała go. Rzuciwszy ostatnie wściekłe okrzyki, Tsu'tey wezwał swoich wojowników i rozpoczął przygotowania do walki. Pomodlił się do Eywy o zwycięstwo nad wrogiem, jednak będąca w pobliżu Mo'at zwróciła mu uwagę, że dał się pochłonąć wściekłości, dumie i pragnieniu zemsty.

Przed walką o Drzewo-Dom

Podczas gdy Tsu'tey, Eytukan i kilku innych starszych wojowników opracowywali szczegółowy plan walki, przebudzony Jake Sully powrócił na forum klanu i wyznał wszystkim Omaticaya prawdę na temat swojej misji, a także zapowiedział zbliżający się atak na Drzewo-Dom. Gdy Eytukan rozkazał związać jego i Grace, Tsu'tey bez słowa wykonał rozkaz, po czym wydał wojenny okrzyk. Gdy nad Drzewo-Dom nadleciały latające maszyny ZPZ, Jake usiłował przekonać wszystkich Omaticaya do ucieczki, jednak Tsu'tey na przekór jego słowom krzyczał do swoich wojowników, aby się nie bali. Otrzymał od Eytukana rozkaz ataku z powietrza i zwołał swoich uczniów, aby wspięli się na szczyt Drzewa-Domu i dosiedli ikranów. W trakcie wspinaczki zaskoczyły ich płomienie, w końcu Drzewo zaczęło się walić, przez co grupa łowców zamiast ataku skupiła się na ucieczce. Tsu'tey rozkazał Takukowi i Maru odnaleźć Tsahìk, a reszcie podążyć za sobą. Sam podjął poszukiwania Eytukana i znalazł go śmiertelnie ranionego, już martwego. Wszyscy towarzyszący mu wojownicy opłakali jego śmierć, po czym pokłonili się Tsu'tey'owi jako nowemu Olo'eyktanowi. Pomogli mu przywiązać ciało Eytukana do jego zmory, po czym odnaleźli Mo'at. Tsahìk pobłogosławiła nowego wodza klanu.

Wszyscy Omaticaya zgromadzili się pod Drzewem Dusz, w którego korzeniach pogrzebali Eytukana. Tsu'tey przemówił do ludu jako nowy wódz, składając oficjalną modlitwę nad ciałem poprzednika. Wszyscy zgromadzeni Na'vi dołączyli się, odśpiewując rytualną pieśń, lecz przerwali, gdy padł na nich wielki cień. Okazało się, że to Jake Sully powrócił, dosiadając Leonopteriksa Wielkiego.

Służba u boku Toruk Makto[]

Tsu'tey przysięga wierność Jake'owi

Widząc Jake'a, który został Toruk Makto, Tsu'tey ujrzał oczami wyobraźni, jak Chodzący we Śnie wykrzykuje do niego, że Neytiri, klan Omaticaya, a także jego życie należą teraz do Jake'a. Tymczasem Jake, skromny i przejęty, powoli podszedł do przywódców klanu. Tsu'tey'a naszły wspomnienia chwil, w których nie wiedział, co ma dalej robić: gdy zginął jego pierwszy wierzchowiec, oraz gdy trzymał w ramionach martwą Sylwanin; teraz ta sama myśl naszła go, widząc Jake'a godzącego się z Neytiri. Z wściekłości zacisnął pięść, gotów do kolejnej walki, jednak gdy Jake podszedł do niego, pokłonił mu się jako wodzowi i poprosił go o pomoc, Tsu'tey złagodniał. Gdy Mo'at zajęła się ratunkiem dla rannej Grace Augustine, Tsu'tey zgromadził swoich wojowników. Przyznał się, że nie jest dobry w dostrzeganiu spraw duchowych, ale zwrócił uwagę, jak ważne jest, aby wszyscy działali teraz zjednoczeni. Dołączyli się do modłów do Eywy o ocalenie Grace, i podczas nich Tsu'tey'owi objawiły się duchy Eytukana oraz Sylwanin. Gdy próba ocalenia kobiety nie powiodła się, Jake poprosił Tsu'tey'a, aby ten tłumaczył Omaticaya jego przemowę, w której nawoływał wszystkich Na'vi do walki z Ludźmi Nieba. Gdy jeźdźcy zmór i mrocznych koni podążyli za Toruk Makto w podróży po Pandorze, Tsu'tey został, aby zająć się swoimi współplemieńcami, czyli chronić ich oraz zdobywać dla nich pożywienie. Wieczorem nowy wódz medytował pod Drzewem Dusz.

Nazajutrz rozpoczęła się walka. Tsu'tey kazał swoim uczniom podążać za rozkazami Maru i Takuka, podczas gdy sam zajął pozycję u lewicy Toruk Makto. Zabił kilku pilotów mniejszych maszyn, po czym wskoczył na pokład Walkirii, gdzie uśmiercił wszystkich ludzi poza jednym, który śmiertelnie postrzelił Tsu'tey'a. Wódz wypadł z pokładu wahadłowca, nurkując ku gęstemu lasowi. Tam jeszcze żywego wodza odnalazł Lyle Wainfleet, który okaleczył go w sposób najokrutniejszy dla Na'vi, odcinając mu jego warkocz[1].

Śmierć Tsu'tey'a

Po zakończonej sukcesem Na'vi bitwie Ka'ani i Saeyla odnaleźli dogorywającego Tsu'tey'a i zapytali, co mają robić, na co Tsu'tey poradził im zawsze słuchać Eywy. Wkrótce dotarli do niego także Jake i Neytiri. Tsu'tey oficjalnie przekazał władzę nad Omaticaya Jake'owi i poprosił, aby ten, jako Ostatni Cień, go zabił. Jake, choć niechętnie, uczynił to i odmówił modlitwę nad jego ciałem. Duch Tsu'tey'a na zawsze połączył się z Sylwanin.

Wizje Jake'a Sully'ego[]

Dwa tygodnie po zakończeniu ostatecznej bitwy z ZPZ, rodzina Tsu'tey'a: Artsut, Ateyo i Arvok podejmują się zamachu na życie nowego wodza Omaticaya, Jake'a Sully'ego, i ranią go zatrutym nożem. Mężczyzna zapada w coś w rodzaju śpiączki. Gdy Mo'at podejmuje próbę uleczenia go z pomocą Eywy, Jake łączy się z nią i doznaje wizji, stanowiących odzwierciedlenie jego największych lęków. Widzi w nich licznych Na'vi, którzy zginęli poniekąd z jego winy; wśród nich jest także Tsu'tey, wykrzykujący, że zawiódł się na nim i że podjął błędną decyzję, powierzając mu przywództwo nad klanem. Gdy Jake popada w skrajną rozpacz, ukazują mu się postacie Eytukana i, ponownie, Tsu'tey'a, tym razem jednak są oni przyjaźnie nastawieni wobec niego. Tsu'tey przyznaje, że z jakiegoś powodu Neytiri go wybrała i szczerze pokochała. Zwraca też Jake'owi uwagę, że jego największym wrogiem stało się jego własne sumienie, i daje mu radę, aby wybaczył sobie samemu. W odniesieniu do swojej rodziny, poddaje Jake'owi do rozważenia wymierzenie sprawiedliwej kary, ale i okazanie im litości.

Relacje[]

Artsut[]

Nie wiadomo, jakie relacje łączyły Tsu'tey'a z jego matką, czy z rodziną w ogóle. Jego stosunek do Artsut zostaje wspomniany raz, gdy zmartwiony obecnością Jake'a wśród Omaticaya Tsu'tey pragnie poradzić się Mo'at, jak ma postępować. Tsahìk pyta wówczas, dlaczego wojownik zwraca się do niej, na co Tsu'tey odpowiada, że chce poznać zdanie matki wszystkich Omaticaya[2].

Eytukan[]

Tsu'tey szanował Eytukana jako swojego wodza. Nigdy nie sprzeciwił się jego woli ani decyzjom, nawet, jeśli nie zawsze się z nimi zgadzał. Gdy pewnego razu Saeyla, chcąc przypodobać się Tsu'tey'owi, poparła jego zdanie o błędnej decyzji wodza w sprawie Jake'a Sully'ego i pokusiła się o komentarz, że Tsu'tey jest w przeciwieństwie do Eytukana młody i silny, Tsu'tey zrugał ją, przypominając, że zdanie wodza jest święte i nie wolno się o nim źle wypowiadać.

Jake Sully[]

Tsu'tey nie tolerował obcych ze względu na ich brak szacunku wobec lasu, Eywy oraz Ludu. Doświadczenia nauczyły go, że ludzie niosą tylko śmierć, więc nie tolerował ich na swej ziemi. Potwierdzają to słowa "Fayvrrtep fìtsenge lu kxanì!" co oznacza "te demony nie mają tu wstępu", które wygłosił w odniesieniu do Jake'a. Dlatego też Jake nie był mile przez niego przyjęty. Traktowany był z dużym dystansem i niechęcią. Na niekorzyść byłego marine wpływał też fakt, że Neytiri wybrała jego mimo, że była przeznaczona synowi Ateyo. Tsu'tey próbował udowodnić i kobiecie oraz Ludowi, że Sully nie jest godny stąpać po Pandorze. Jednak gdy Jake, narażając życie udowodnił, że zasługuje na przynależność do Omaticaya i chce walczyć po ich stronie, Tsu'tey okazał mu wielki szacunek.

Neytiri[]

Choć po śmierci Sylwanin Tsu'tey był przeznaczony Neytiri, nie do końca wiadomo, jakie relacje łączyły ich dwoje i czy była to szczera miłość. W filmie nie zostały ukazane momenty wskazujące na bliższą relację łączącą przyszłych przywódców klanu, choć w komiksie Avatar: Tsu'tey's Path Tsu'tey i Neytiri regularnie spotykali się na osobności, aby podzielić się swoimi uczuciami i pobyć blisko. Na nieobojętny stosunek wojownika do przyszłej Tsahìk wskazuje też fakt, że wpadł on w szał, odkrywszy, że związała się jednak z Jake'em Sully'm.

Saeyla[]

Oprócz relacji nauczyciel-uczeń, Tsu'tey'a z Saeylą nie łączyło nic, poza uczuciem, którym dziewczyna obdarzyła wojownika. Tsu'tey bowiem podobał się jej i podczas treningów próbowała mu się przypodobać. Najodważniejszy krok podjęła pewnej nocy, gdy udała się pod Drzewo Głosów, gdzie Tsu'tey miał spotkać się z Neytiri. Przyszła Tsahìk nie zjawiła się, zajęta flirtowaniem z Jake'em Sully'm, co Saeyla wypomniała Tsu'tey'owi. Próbowała się do niego zbliżyć, ten jednak z furią odtrącił ją. Wojownik nigdy wcześniej ani później nie odniósł się do nieodwzajemnionego uczucia dziewczyny[3].

Sylwanin[]

Tsu'tey szczerze kochał starszą córkę Mo'at i Eytukana i długo nie mógł pogodzić się z jej śmiercią; nie wiadomo, czy w ogóle mu się to udało. Przez całe życie tęsknił za nią i często chodził pod Drzewo Dusz albo Drzewo Głosów, aby połączyć się z jej duchem i sięgnąć po słowo otuchy lub poradę. Po swojej śmierci, jako duch złączył się właśnie z nią[4].

Ciekawostki[]

  • Tsu'tey Rongloa oznacza "jedzący serca".
  • W usuniętej scenie Lyle Wainfleet znajduje umierającego Tsu'teya. Wymawia słowa "wiem, że to dla ciebie gorsze niż śmierć" i odcina mu warkocz. Później po bitwie Jake znajduje Tsu'tey'a w agoniach pod opieką Mo'at.
  • Tsu'tey jako jedyny w filmie posiadał koński łuk. Co więcej, nie odziedziczył po Eytukanie łuku ceremonialnego, ponieważ trafił on w ręce Neytiri.

Występy[]

Przypisy

Advertisement