Wojna o Pandorę, Pandorańska Wojna lub Wojna ZPZ-Na'vi (ang. War of Pandora, Pandoran War lub RDA-Na'vi Conflict) – ogólna nazwa dla konfliktu, który wybuchł w XXII wieku na Pandorze, między ZPZ a Na'vi i dziką naturą księżyca.
Geneza[]
Do wojny doprowadził konflikt interesów obu stron. Zarząd Pozyskiwania Zasobów przybył na Pandorę we wczesnym XXII wieku, aby wydobywać unobtanium, występujący na tym księżycu minerał, który okazał się niezwykle cenny na zniszczonej przez cywilizację Ziemi. Jednak okazało się, iż surowiec ten występuje przede wszystkim w miejscach, które są święte dla rdzennej ludności Pandory, humanoidalnej rasy Na'vi. Korelacja jest bezpośrednia, bowiem występowanie dużych złóż unobtanium powoduje lokalne nasilenie pola magnetycznego księżyca, co z kolei przekłada się na intensywność globalnej sieci neuronalnej, którą Na'vi postrzegają jako bóstwo Eywę. Miejsca kultu są więc dla nich punktami, w których obecność Eywy jest najsilniejsza, a niszczenie ich przez ludzi jest dla Na'vi równoznaczne z destrukcją tego, co dla nich najcenniejsze.
Dodatkowym motywem przyświecającym ZPZ jest kolonizacja Pandory, jako że na Ziemi doszło do przeludnienia i całkowitego zniszczenia ekosystemu, co z kolei spowodowało wszechobecny kryzys żywnościowy i energetyczny. Pandora, ze swoją niebezpieczną dziką naturą i trującą atmosferą, okazała się dość podobna do Ziemi, aby podjąć próbę jej kolonizacji.
Na'vi oraz dzika przyroda Pandory od samego początku stanowili bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa oraz efektywności operacji górniczych, a tym samym dla interesów ZPZ. Korporacja wyposażyła się w prywatne siły wojskowe znane jako Security Operations, nie mogła jednak samoistnie rozpocząć kampanii mającej na celu eksterminację Na'vi, ponieważ wiązał ją traktat o zakazie używania broni masowego rażenia i prowadzenia starć zbrojnych w kosmosie, z wyjątkiem koniecznej obrony pracowników. Wraz ze wzrostem poczucia zagrożenia dla swoich interesów, ZPZ zaczęło poszukiwać pretekstów do prowadzenia ataków na jak największą skalę, co ostatecznie doprowadziło do otwartej wojny.
Przebieg[]
Pierwsza Wojna o Pandorę[]
Pierwsze starcia[]
| Uwaga: Treści niekanoniczne. Informacje przedstawione w tej sekcji pochodzą ze źródła, które zostało potwierdzone jako niekanoniczne dla uniwersum Avatara (źródło). |
Sporadyczne konflikty między ludzkimi górnikami a Na'vi najprawdopodobniej rozpoczęły się niemal od razu po przybyciu pierwszych przedstawicieli ZPZ na Pandorze. Przed 2134 rokiem doszło do niemal całkowitego wymordowania klanu Anurai dla ich artefaktów, które okazały się niezwykle cenne na ziemskim czarnym rynku[1].
W 2152 roku doszło do licznych bitew między ZPZ a klanem Tipani, w wyniku których zniszczono m.in. Wierzbową Wyspę oraz wiele innych ważnych dla tego plemienia miejsc. Konflikt groził znaczącą eskalacją, ponieważ Karl Falco we współpracy z dr Monroe opracował emulator, urządzenie, które miało umożliwić przejęcie całkowitej kontroli nad globalną siecią Pandory, a tym samym nad jej przyrodą, Na'vi i samą Eywą. Plany te nie zostały jednak zrealizowane[2].
W tym samym roku, kilkoro dzieci z klanu Omatikaya uczących się w założonej przez ludzi szkole zniszczyło buldożer, który prowadził wycinkę pobliskich lasów. Żołnierze SecOps uznali to za bezpośredni atak i zastrzelili dzieci, w tym córkę przywódców klanu, Sylwanin. Choć przez kilkanaście lub kilkadziesiąt lat chętnie poddawali się integracji z naukowcami ZPZ, po tym wydarzeniu całkowicie zamknęli się na Ludzi Nieba i zakazali im wstępu na swoje terytorium pod rygorem śmierci[3].
Wzrost napięcia między ZPZ a Omatikaya[]
W latach 50. XXII wieku, specjaliści z Piekielnych Wrót odkryli największe w promieniu 250 km złoże unobtanium, leżące pod gigantycznym drzewem stanowiącym domostwo lokalnego klanu Omatikaya. Nie mogąc po prostu zlikwidować drzewa, czym naruszyliby postanowienia traktatu, poszukiwali rozwiązania, które pozwoliłoby im dostać się do złóż.
Jake Sully, ambasador ZPZ wśród Omatikaya
W 2154 roku swoją misję w programie Avatar, pozwalającym wybranym operatorom pilotować sztuczne ciała Na'vi, rozpoczął Jake Sully, pierwszy były żołnierz, który znalazł się w takiej roli. Do programu trafił przypadkiem, lecz szybko zyskał ważny status; został naznaczony przez Eywę, dzięki czemu otrzymał immunitet u klanu Omatikaya i został przyjęty do ich grona. Ówczesny szef SeCops, pułkownik Miles Quaritch, postanowił wykorzystać tę sposobność, aby zinfiltrować Omatikaya od środka. Namówił Jake'a do współpracy i kazał mu znaleźć sposób na pokojowe rozwiązanie problemu, czyli nakłonienie Na'vi do przesiedlenia z własnej woli; w przeciwnym razie wkroczy wojsko. Jednocześnie poprosił go o dokładną analizę Drzewa, aby wiedzieć, jak najskuteczniej je powalić.
Zemsta Omatikaya za zniszczenie Drzew Głosów
Misja Jake'a zawiodła, ponieważ nie poruszył on ze swoim klanem kwestii przesiedlenia, dopóki nie padł już rozkaz ataku. Być może jednak nigdy nie miała się powieść, gdyż rankiem 20 sierpnia 2154 roku buldożery ZPZ zniszczyły święte dla Omatikaya Drzewa Głosów, co nie było uzasadnione operacyjnie, lecz miało sprowokować Na'vi do agresywnej odpowiedzi. Tak też się stało i grupa wojowników na czele z Tsu'tey'em podpaliła buldożer, który zniszczył święte Drzewa, i zabiła strzegących go żołnierzy. Atak ten został uznany za niesprowokowany akt agresji, w wyniku którego zginęli pracownicy ZPZ, co dało Milesowi Quaritchowi uzasadniony pretekst do zbrojnego ataku na Omatikaya[4], a szef administracyjny ZPZ Parker Selfridge wydał na niego zgodę, przekonany zapewnieniem pułkownika, że odbędzie się w sposób humanitarny.
Wydarzenia te rozpoczęły jawny konflikt między ZPZ a Na'vi. Zaniechano dalszych prób utrzymania dyplomatycznych stosunków, co było bezpośrednią przyczyną zamknięcia programu Avatar.
Atak na Domowe Drzewo Omatikaya[]
Płonące zgliszcza Domowego Drzewa
- Główny artykuł: Zniszczenie Drzewa-Domu
20 sierpnia 2154 roku flota powietrzna SecOps złożona z SA-2 Samsonów, AT-99 Skorpionów i dowodzącego nimi C-21 Smoka otoczyła Domowe Drzewo klanu Omatikaya, by je zniszczyć. W pierwszej kolejności posłano pociski gazowe, które miały wykurzyć Na'vi z wnętrza Drzewa. Kobiety, dzieci i starcy zaczęli uciekać, jednak sprawni wojownicy podjęli kontratak, ostrzeliwując latające maszyny z łuków. W kolejnej serii posłano pociski zapalające i dopiero rozprzestrzeniający się pożar przekonał Na'vi do ucieczki. Jako ostatnie wystrzelono pociski burzące, które zniszczyły główną strukturę drzewa, w wyniku czego w końcu zawaliło się pod własnym ciężarem. Wielu Omatikaya zginęło w wyniku pożaru, eksplozji lub przygniecenia przez gigantyczny konar. Jednym z poległych był Olo'eyktan plemienia, Eytukan.
Powrót Toruk Makto[]
Mobilizacja sił Na'vi przez Jake'a Sully'ego
Jake Sully został okrzyknięty zdrajcą Omatikaya i wygnany z plemienia. Jednocześnie, w swoim ludzkim ciele, wraz z resztą swojego zespołu trafił do aresztu w Piekielnych Wrotach, by następnego dnia zostać odesłanymi z powrotem na Ziemię[5]. Jednak z pomocą pilota Trudy Chacón i Maxa Patela uciekli i przenieśli swoją mobilną bazę w pobliże Drzewa Dusz, najświętszego dla Omatikaya miejsca, do którego przeprowadzili się po stracie domu. Jake Sully postanowił poprowadzić Na'vi do walki przeciwko ZPZ, aby zadać im miażdżący cios i przegnać z Pandory. Miał pomysł, jak tego dokonać – po powrocie do ciała avatara poszukał leonopteriksa wielkiego. Gdy znalazł jednego osobnika, skoczył na jego grzbiet ze swojej zmory górskiej, po czym błyskawicznie zawiązał z nim tsaheylu. W ten sposób stał się szóstym w historii Na'vi Toruk Makto, jeźdźcem Ostatniego Cienia, legendarnym wojownikiem, który pojawiał się w czasach największego kryzysu i jednoczył liczne plemiona Na'vi do walki z wiszącym nad nimi zagrożeniem. Objawiwszy się w ten sposób Omatikaya, został z powrotem przyjęty do klanu i od razu wyruszył w podróż po pobliskich rejonach, aby zebrać jak najwięcej obcych plemion do walki przeciw ZPZ. Zjednoczył w ten sposób 15 klanów, wśród których znalazło się ok. 2000 wojowników.
Odprawa prowadzona przez pułkownika Quaritcha
Widząc na zdjęciach satelitarnych toczącą się mobilizację Na'vi, pułkownik Quaritch rozpoczął własną. Wiedząc, że zwłoka umożliwi przeciwnikowi zebranie jeszcze liczniejszych wojsk, postanowił zaatakować już następnego ranka. Postanowił zaatakować Drzewo Dusz, miejsce tak święte dla Na'vi, że jego zniszczenie poważnie zachwiałoby całą ich kulturą, tożsamością i wiarą. Wezwał do walki zarówno żołnierzy SecOps, jak i górników, a promy kosmiczne przekształcił w bombowce. Widząc tę masową mobilizację Parker Selfridge usiłował ją powstrzymać, został jednak zastraszony przez Quaritcha, dla którego przestały się już liczyć traktaty oraz etyka[6].
Max Patel, zaprzyjaźniony z Jake'em naukowiec, który pozostał w Piekielnych Wrotach jako szpieg, poinformował go o planowanym na następny poranek ataku. Wieczorem Na'vi urządzili obóz wojenny, podczas którego przeprowadzili stosowne ceremonie, a Jake nauczył ich, w które miejsca latających maszyn celować, aby je zestrzelić, pokazując je na przykładzie Samsona Trudy Chacón[7]. Później Jake udał się pod Drzewo Dusz pomodlił się do Eywy z prośbą o pomoc w nadchodzącej bitwie.
Bitwa w Górach Alleluja[]
Start floty SecOps do bitwy
- Główny artykuł: Bitwa w Górach Alleluja
23 sierpnia 2154 roku o godzinie 6:00 flota powietrzna wystartowała z Piekielnych Wrót i obrała kurs na Drzewo Dusz. Pułkownik Quaritch dowodził swoim arsenałem z pokładu Smoka, a Skorpiony i Samsony osłaniały wahadłowiec wiozący ładunki wybuchowe, które miały zmieść Drzewo Dusz z powierzchni księżyca. Ponadto, pokłady wszystkich statków (poza Skorpionami) wypełnione były żołnierzami piechoty oraz, w przypadku Smoka i Walkirii, pilotami kombinezonów PZM.
Czoła stawili im jeźdźcy zmor prowadzeni przez Jake'a Sully'ego, a na ziemi piechota (w tym sojusznicy Na'vi, m.in. Norm Spellman) i kawaleria. Na'vi mieli przewagę w nawigowaniu się po Górach Alleluja, wśród których toczyły się walki, jako że panowały tam zawirowania, konsekwencja silnego pola magnetycznego, utrudniająca pracę wszelkim urządzeniom pilotażowym i nawigacyjnym stosowanym przez ZPZ.
Atak rozpoczęli jeźdźcy zmor, którzy skryli się na zboczach gór, czekając na przylot floty SecOps. Na sygnał Jake'a opadli ku maszynom i strzelali do pilotów z łuków bądź po prostu strącali je, wlatując w nie z impetem. Pierwszą śmiertelną ofiarą bitwy był pilot Skorpiona, którego złapał i strącił leonopteriks Jake'a. W tym samym czasie kawaleria Na'vi otworzyła ogień do żołnierzy.
Skorpiony prowadzące ostrzał
Chociaż Na'vi zyskali przewagę poprzez zaskoczenie przeciwnika, po rozkazie Quaritcha, aby rozbić formację i rozpocząć ostrzał, szybko zaczęli ją tracić. Technologia ludzka wzięła wyraźną górę nad możliwościami Na'vi, którzy zaczęli masowo padać, ranieni kulami. Wśród poległych w tej pierwszej fazie bitwy znaleźli się Tsu'tey, Seze (ikran Neytiri), avatar Norma Spellmana oraz Trudy Chacón, która zdołała zadać kilka strzałów Smokowi Quaritcha. Przewaga zyskana przez ZPZ pozwoliła im ponownie stworzyć formację i nadlecieć nad Drzewo Dusz, a także uzbroić ładunki wybuchowe.
W chwili, gdy Jake uzmysłowił sobie swoje niekorzystne położenie, a uziemiona Neytiri była bliska podjęcia ostatniej, samobójczej próby oddania strzału w kierunku zbliżających się do niej żołnierzy, na scenę niespodziewanie wkroczyły ogromne stada dzikich zwierząt. Na ziemi, młotogłowy, gromowoły i wężowilki rzuciły się na piechotę ZPZ, podczas gdy w powietrzu setki zmor rzuciły się na latające maszyny. Choć w przypadku młotogłowów czy gromowołów ich niezwykle gruby pancerz z łatwością zatrzymał pociski wysyłane przez operatorów PZM, tak przewagę mniejszym zwierzętom zapewniła ich liczebność. W wyniku ich ataku zginął m.in. Lyle Wainfleet.
Przekonany, że sama Eywa opowiedziała się po ich stronie, Jake wykorzystał osłonę zapewnioną przez stada zmor i skierował swojego leonopteriksa nad wahadłowiec, aby powstrzymać go przed zrzutem bomb. Zeskoczył na dach Walkirii i wrzucił niewielkie ładunki wybuchowe do jej silnika, po czym szybko skoczył z powrotem na Toruka i odleciał na bezpieczną odległość. Po kilku sekundach silnik eksplodował, uszkadzając jednocześnie skrzydło wahadłowca, przez co zszedł on z kursu i rozbił się w pobliżu Drzewa Dusz, nie czyniąc mu żadnej krzywdy. Widząc to, Miles Quaritch zdał sobie sprawę z porażki, jednak postanowił doprowadzić walki do końca i pozbyć się Sully'ego. Ten z kolei podjął się podobnego manewru z jego Smokiem, został jednak zauważony przez pułkownika i gdy ten przechylił maszynę, Jake stracił równowagę i złapał się jednej z rakiety, którą w akcie desperacji wrzucił do potężnego rotora, niszcząc go i destabilizując lot maszyny. Co więcej, upuszczone przez niego ładunki zdołały uszkodzić dach Smoka i doprowadzić do dehermetyzacji, co w połączeniu z niechybną katastrofą Smoka zmusiło Quaritcha do ewakuacji. W ostatniej chwili zdążył wsiąść do zapasowego kombinezonu i opuścić pokład.
W międzyczasie, naukowcy z Piekielnych Wrót postanowili przeprowadzić własny sabotaż. Wdarli się do zamkniętego centrum połączeniowego i wcielili w swoje avatary, podczas gdy Max Patel uprowadził kombajn i zniszczył nim centrum operacyjne, otwierając drogę avatarom. Zbuntowani naukowcy zmusili przebywający tam personel, m.in. Parkera Selfridge'a, do poddania się[8].
Śmierć Quaritcha
Wędrujący po lesie Quaritch wziął za cel stację, w której Jake-człowiek pilotował swojego avatara. Przed strzałem w tym kierunku został powstrzymany przez Neytiri jadącą na grzbiecie dzikiego thanatora, który pokłonił się jej i pozwolił dosiąść. Choć wspólnie zdołali pozbawić Quaritcha karabinu, pułkownik zdołał kilkakrotnie dźgnąć zwierzę nożem, pozbawiając go życia. Zamachnął się, by zadać ostateczny cios Neytiri, lecz w tym momencie dobiegł do nich Jake, zmuszając Quaritcha do poddania się. Bitwa była w zasadzie zakończona, gdyż Na'vi zdołali obronić Drzewo Dusz i zmusić siły ZPZ do odwrotu, jednak Quaritch odmówił, chcąc dokonać własnej zemsty. Dwaj mężczyźni stanęli do walki próbowali wzajemnie się wykończyć, podczas gdy Neytiri usiłowała wyczołgać się spod ogromnych zwłok thanatora. Jake pozbawił Quaritcha noża oraz rozbił kabinę jego kombinezonu, pułkownik jednak założył awaryjny egzopak i rozbił szybę stacji, co przez kolejnych kilka minut doprowadzało Jake-a człowieka do głodu tlenowego. W końcu Quaritch złapał Jake'a za warkocz i chwycił jego własny nóż, by poderżnąć mu gardło, lecz w tej chwili Neytiri wydostała się, chwyciła własny łuk i wbiła dwie strzały w serce pułkownika, zabijając go.
Neytiri uratowała Jake'a przed śmiercią, odnajdując go w ludzkiej formie i w ostatniej chwili zakładając mu na twarz egzopak. Po ponownym połączeniu się ze swoim avatarem Jake odnalazł dogorywającego Tsu'tey'a, który przekazał mu tytuł wodza Omatikaya[4].
Wygnanie ludzi[]
W wyniku przegranej bitwy personel ZPZ został zmuszony do powrotu na Ziemię, z wyjątkiem grona osób (głównie naukowców) sprzymierzonych z Jake'em. Jeszcze tego samego dnia Jake osobiście nadzorował, aby wszyscy wsiedli na pokład promu, a wieczorem poddał się rytuałowi transferu świadomości, opuszczając na zawsze swoje ludzkie ciało i na zawsze stając się Na'vi[9].
Ruch Oporu[]
- Główny artykuł: Ruch Oporu
Przez kolejnych 15 lat Na'vi żyli w spokoju. Omatikaya dopuścili do siebie sprzymierzeńców Jake'a, a obie rasy zaczęły żyć obok siebie w stopniu niespotykanym wcześniej. Z tej nietypowej grupy zawiązał się Ruch Oporu, który początkowo działał tylko w rejonie dżungli Omatikaya. Jake jednak wiedział, że ludzie powrócą, a za cel obiorą w pierwszej kolejności właśnie jego klan jako ten, który wszczął bunt przeciwko korporacji. Jej powtórna mobilizacja nastąpiła zaraz po tym, jak wygnańcy wrócili na Ziemię, a więc około 6 lat po zakończeniu bitwy.
Druga Wojna o Pandorę[]
Powrót ludzi[]
Nowa fala ludzi dotarła na Pandorę w 2169 roku, a ich liczebność oceniono na dziesięciokrotnie większą, niż poprzednio. Poza postępem technologicznym, tym razem siły SecOps uzupełnił oddział Recoms, złożony ze zmodyfikowanych avatarów, którym wszczepiono wspomnienia poległych w pandorańskiej wojnie, zasłużonych żołnierzy. Wśród nich znalazł się Miles Quaritch, zaś dowództwo nad całym oddziałem SecOps przejęła generał Frances Ardmore.
Po wejściu na orbitę Pandory generał Ardmore wysłała wiadomość do buntowników stacjonujących w Piekielnych Wrotach, zmuszając ich do oddania bazy, grożąc śmiercią za stawienie oporu. Już po wylądowaniu na księżycu, Ardmore posłała część żołnierzy, aby znaleźli i zabili Jake'a Sully'ego i jego rodzinę. Jake został bowiem uznany za przywódcę Na'vi w toczącym się konflikcie, dlatego miał zostać wyeliminowany w pierwszej kolejności[10].
Nie chcąc pozostać biernym, Jake Sully kontynuował działania mające na celu powstrzymanie ZPZ. Organizował partyzanckie ataki na transporty zaopatrzeniowe i inne strategiczne obiekty ZPZ, a ponieważ klan Omatikaya przeniósł się w międzyczasie do Górskiego Obozu, SecOps nie było w stanie namierzyć kryjówki buntowników. Kiedy jednak do walki osobiście dołączył Quaritch ze swoim oddziałem rekombinantów, podczas swojej pierwszej misji natknęli się w dżungli na dzieci Jake'a i Neytiri, chcąc ich porwać jako zakładników. Rodzicom udało się ich odbić, jednak w ręce ZPZ trafił Pająk.
Bitwa pod Skałami Trzech Braci[]
- Główny artykuł: Bitwa pod Skałami Trzech Braci
W obawie przed wydaniem ich kryjówki przez chłopca, Jake Sully podjął decyzję o emigracji całej rodziny z daleka od domu Omatikaya, by nie narażać klanu na zemstę ZPZ. Za cel obrali wybrzeża zamieszkiwane przez plemię Metkayina, u którego znaleźli azyl. Żyli tam w spokoju przez kilka miesięcy, jednak pewnego dnia nieopatrznie zdradzili swoje położenie, wzywając na pomoc Norma Spellmana i Maxa Patela, by zdignozowali i wyleczyli Kiri, która padła ofiarą padaczki. Śmigłowiec naukowców został zauważony na radarach Bridgehead i generał Ardmore wysłała Quaritcha w rejon przybliżonego celu lotu śmigłowca. Pułkownik zmusił do współpracy działających w tamtym rejonie łowców tulkunów, którymi przewodził Mick Scoresby. Stosując prowokacje, ponownie natknęli się na dzieci Sullych, po czym porwali je i zmusili Jake'a do kapitulacji. Ponieważ wraz z dziećmi Jake'a porwano także Tsireyę, córkę przywódców klanu Metkayina, klan postanowił dołączyć do Jake'a w bitwie przeciwko łowcom. Tak rozegrała się bitwa pod Skałami Trzech Braci, w wyniku której statek łowców został zniszczony, większość personelu zabita, a po stronie Na'vi śmierć poniósł Neteyam oraz kilkoro członków klanu Metkayina[11].
Kolonizacja Zachodnich Rubieży[]
- Główny artykuł: Kolonizacja Zachodnich Rubieży
Walka o Zachodnie Rubieże
Równocześnie na Zachodnich Rubieżach, kontynencie położonym po drugiej stronie księżyca, rozpoczęła się kolonizacja regionu, w ramach której zbudowano m.in. zakład wydobywczy. Aktywny opór tamtejszej filii ZPZ stawiały miejscowe klany, m.in. Aranahe, Kame'tire i Zeswa, jak również dzieci wybitego klanu Sarentu oraz lokalny Ruch Oporu[12].
Zakończenie wojny[]
Dalszy przebieg Wojny o Pandorę jest jeszcze nieznany, choć wiadomo, że w odległej przyszłości ZPZ zostanie ostatecznie przegnany z Pandory. Jego miejsce niejako zajmie Alpha Centauri Expeditions, organizacja, która rozpocznie na księżycu działalność turystyczną oraz podejmie inicjatywy mające na celu odbudowę i ochronę środowiska, które ucierpiało w wyniku wojny[13].
Przypisy[]
- ↑ Avatar: The Game (Wii/PSP)
- ↑ Avatar: The Game. W zależności od strony gry, emulator zostaje zniszczony jeszcze przed uruchomieniem go (strona Na'vi) lub zostaje uruchomiony, lecz działa tylko przez krótką chwilę (strona ZPZ).
- ↑ Avatar – scena z Rozszerzonej Kolekcjonerskiej Edycji
- ↑ 4,0 4,1 Avatar – specjalna re-edycja
- ↑ Avatar – usunięta scena pt. "Drums of War"
- ↑ Avatar – usunięta scena pt. "You're a long way from Earth"
- ↑ Avatar – usunięta scena pt. "War Camp"
- ↑ Avatar – usunięta scena pt. "Avatars Attack"
- ↑ Avatar
- ↑ Avatar: The High Ground
- ↑ Avatar: Istota wody
- ↑ Frontiers of Pandora
- ↑ Pandora: The World of Avatar